Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Sensacyjny powrót na ławkę pierwszej reprezentacji? Jerzy Brzęczek reaguje na plotki

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-10-2026 9:26
Sensacyjny powrót na ławkę pierwszej reprezentacji? Jerzy Brzęczek reaguje na plotki

Jan Urban znalazł się pod ostrzałem po słabiutkich wynikach reprezentacji Polski. W mediach szybko ruszyła giełda nazwisk, a faworytem do przejęcia sterów miałby być Jerzy Brzęczek. Szkoleniowiec młodzieżówki zabrał głos w sprawie krążących plotek.

Polscy kibice lubią trenerskie spekulacje, zwłaszcza po serii słabszych występów drużyny narodowej. Według krążących doniesień następcą obecnego selekcjonera mógłby zostać opiekun kadry U21. Jego zespół zanotował wcześniej kilka dobrych rezultatów, co błyskawicznie wywołało lawinę domysłów.

Sam zainteresowany postanowił jednak odciąć się od tych rewelacji.

– Absolutnie nie zawracam sobie tym głowy. Wiele razy mnie zwalniano, rozumiem selekcjonera Urbana, mam to doświadczenie, wiem jak to funkcjonuje. Oczywiście ja, cały sztab i cała kadra U21 trzyma kciuki za pierwszą reprezentację i trenera – podkreślił Brzęczek na łamach serwisu Weszlo.com.

Opiekun młodzieżówki zaprzeczył, aby rozmawiał z działaczami o powrocie do pierwszej reprezentacji. Całe zamieszanie uważa za zwykłe wymysły prasy.

– My, selekcjonerzy, zawsze będziemy pod ostrzałem. To jest takie stanowisko. Sam koncentruje się na tym, co my mamy do zrobienia w kadrze U21 – dodał.

Drużyna prowadzona przez 55-latka ma za sobą bardzo bolesną lekcję. W poniedziałek poniosła porażkę 2:6 w starciu z Włochami. Ten wynik zepchnął biało-czerwonych z pierwszego miejsca w grupie eliminacyjnej. Zespół zachowuje jeszcze matematyczne szanse na bezpośredni awans do mistrzostw Europy, ale teraz wszystko leży w rękach rywali z innych grup.

Źródło: Weszlo.com

TAGI

Inne artykuły