Gianni Infantino straci władzę? Znany piłkarz rusza na wojnę z FIFA!
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 08-10-2026 12:02
Gianni Infantino nie może już spać spokojnie przed nadchodzącymi wyborami. Na horyzoncie pojawił się niespodziewany rywal, który zamierza odebrać mu fotel szefa światowej federacji. Były gracz Premier League wprost zapowiada rewolucję i koniec samowoli działaczy.
Ramon Vega oficjalnie ogłosił start w wyścigu o fotel sternika światowego futbolu. 55-letni były reprezentant Szwajcarii celuje w wybory zaplanowane na marzec 2027 roku. Kibice na Wyspach doskonale pamiętają go z występów w Tottenhamie, Celtiku oraz Watfordzie. Po zejściu z boiska Szwajcar z powodzeniem budował karierę w świecie międzynarodowych finansów, a teraz chce połączyć oba te światy przy jednym stole.
Plan Vegi zakłada gruntowne wietrzenie gabinetów w Zurychu. Kandydat stawia sprawę jasno: federacja musi odbudować utraconą wiarygodność i ograniczyć wszechwładzę ludzi decydujących o losach dyscypliny. Rosnące kontrowersje wokół kolejnych pomysłów Infantino, forsowanie nowych formatów wyłącznie dla zysku oraz ignorowanie głosu środowiska sprawiły, że cierpliwość wielu osób zwyczajnie się wyczerpała.
Droga do głosowania będzie wyboista, bo pretendent musi najpierw zebrać formalne poparcie federacji członkowskich i spełnić surowe wymogi. Niezależnie od wyniku procedur, monolit pękł. Infantino po raz pierwszy od lat usłyszał otwarte wyzwanie ze strony człowieka, który zna piłkę zarówno od strony szatni, jak i wielkich budżetów.
Źródło: BBC Sport / The Athletic











