Krzysztof Stanowski uderza w szefa polskich sędziów. Poważne oskarżenia wobec Marcina Szulca
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-10-2026 19:32
Wokół przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN narasta ogromne zamieszanie. Do głośnego konfliktu z arbitrem Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem odniósł się Krzysztof Stanowski, który bez dyplomacji skrytykował Marcina Szulca i przywołał szokującą historię ze swoich dziennikarskich początków.
Od kilku miesięcy w polskim środowisku sędziowskim trwa otwarty konflikt. Arkadiusz Kamil Wójcik, który w ubiegłym roku sam startował w wyborach na szefa sędziów, zarzuca obecnemu przełożonemu mobbing i celowe niszczenie kariery. W lipcu 2026 roku arbiter złożył zawiadomienie do prokuratury, twierdząc, że utrudniano mu wyjazdy zagraniczne i celowo ograniczano obsady meczowe.
Teraz do dyskusji włączył się Krzysztof Stanowski. Dziennikarz przytoczył anegdotę sprzed blisko 30 lat, z czasów pracy w „Przeglądzie Sportowym”. Według jego relacji Szulc miał mu grozić konsekwencjami za krytyczny artykuł.
– Stwierdzam autorytatywnie, że gdy miałem kilkanaście lat (14 albo 15) i napisałem w Przeglądzie Sportowym, że Szulc słabo sędziuje w trzeciej lidze, to mnie straszył, że się mną zajmie. Jak ten gamoń został szefem sędziów, to zagadka futbolu. Nie dałbym mu gwizdać na swoje psy – napisał Stanowski.
Oskarżony stanowczo odpiera zarzuty Wójcika. W wywiadzie dla CANAL+ Sport zapewniał, że nie stosował żadnego mobbingu i nie mścił się za dawną rywalizację o stanowisko. Zaznaczył, że problemy arbitra z obsadą wynikały z jego urlopu oraz kłopotów z zaliczeniem egzaminów w pierwszym terminie.
PZPN mierzy się z kolejnym kryzysem wizerunkowym, który pogłębiają nowe doniesienia medialne. We wrześniu WP SportoweFakty ujawniły, że przewodniczący Szulc przez kilka tygodni zwlekał z przekazaniem organom dyscyplinarnym informacji o wiadomościach, jakie trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec wysyłał sędziemu Pawłowi Raczkowskiemu. Dokumenty miały trafić w odpowiednie miejsce dopiero po interwencji prezesa Cezarego Kuleszy.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie wypowiedzi Krzysztofa Stanowskiego i doniesień medialnych











