Luka w przepisach Ekstraklasy. Trener Jagiellonii znalazł furtkę w regulaminie
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 10-10-2026 17:51
Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok został zawieszony, ale nie zamierza biernie przyglądać się grze swojego zespołu. Adrian Siemieniec znalazł słaby punkt w regulaminie i będzie na bieżąco kierował drużyną z wysokości trybun. Przedstawiciele ligi potwierdzają tę interpretację.
Zgodnie z decyzją dyscyplinarną trener otrzymał zakaz wstępu do szatni oraz przebywania w strefie boiska. Najbliższe spotkania musi śledzić z poziomu krzesełek dla kibiców, kilka pięter nad ławką rezerwowych. Taka kara w teorii odcina go od bezpośredniego wpływu na wydarzenia na murawie.
W praktyce sztab z Białegostoku dokładnie przeanalizował ligowe prawo. Zapisy okazały się na tyle nieprecyzyjne, że zawieszenie nie pozbawi szkoleniowca decyzyjności.
– Przepisy nie zabraniają pośredniej komunikacji z ławką rezerwowych, czyli przez osoby trzecie lub z wykorzystaniem jakichś narzędzi – wyjaśnił Maciej Szymański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy na antenie Kanału Sportowego.
Taka furtka pozwala na swobodne przesyłanie wytycznych taktycznych do asystentów. Skoro twórcy regulaminu zostawili podobną lukę, klub zamierza z niej skorzystać. Współpracownicy dostaną każdą instrukcję od głównego trenera za pomocą urządzeń elektronicznych lub łączników.
Źródło: Kanał Sportowy











