Rodzina zaatakowana podczas meczu Legii! Stołeczny klub reaguje na medialne doniesienia
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-10-2026 5:24
Niedzielne spotkanie Legii Warszawa z Wisłą Kraków przyniosło ogromne emocje na boisku, ale też skandaliczne sceny na trybunach. Wobec sympatyków gości użyto przemocy, o czym głośno opowiedział Jarosław Królewski. Stołeczny klub już bada sprawę dwóch niebezpiecznych incydentów.
Podopieczni Marka Papszuna wygrali z Wisłą 2:0 po celnych trafieniach Łukasza Zjawińskiego i Rafała Adamskiego. Zorganizowana grupa kibiców gości nie mogła wejść na stadion z powodu trwającego remontu sektora. Sympatycy krakowskiej drużyny pojawili się jednak na innych trybunach.
Jak ujawnił prezes Wisły, jedna z rodzin przeżyła na obiekcie w Warszawie prawdziwy dramat. Zostali oni zidentyfikowani i zaatakowani przez miejscowych pseudokibiców.
– Jedna z rodzin była na sektorze Legii. Dziewczynka zaczęła płakać, gdy Wisła straciła bramkę. Rodzinę namierzono, zostali pobici przez kiboli Legii. Mąż z żoną, dzieci zostały oszczędzone, wyprowadzone ze stadionu. Miejmy nadzieję, że służby i kamery na Legii się tym po prostu zajmą. Mamy te zdjęcia, wiemy dokładnie kto i jak, bo mamy swoje źródła – powiedział Królewski.
Sprawą natychmiast zainteresował się Mateusz Miga z TVP Sport, który zwrócił się z pytaniami do władz Legii. Przedstawiciele klubu przyznali, że podczas niedzielnego meczu doszło do naruszenia bezpieczeństwa. Zapewniają również, że winni poniosą odpowiednie kary.
– W trakcie meczu, na którym pojawiło się ponad 26 tysięcy kibiców, odnotowaliśmy dwa incydenty. Wyjaśniamy tę sytuację i jeśli potwierdzimy jej przebieg, to wyciągniemy konsekwencje zgodnie z regulaminem stadionu i obowiązujący przepisami – przekazał klub.
Źródło: Kanał Sportowy / TVP Sport











