Szokujące słowa trenera Jagiellonii. "Nie złapałem za przepisy, nie czytałem ich"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-10-2026 20:22
Adrian Siemieniec po raz kolejny zabrał głos w sprawie pracy arbitrów w Ekstraklasie. Szkoleniowiec Jagiellonii Białystok otwarcie stwierdził, że nie czytał przepisów gry. Zwrócił przy tym uwagę na ogromną odpowiedzialność sędziów za losy poszczególnych drużyn.
Jagiellonia czuje się poszkodowana po niedawnym starciu z Górnikiem Zabrze. Wiele osób uważa, że białostoczanie powinni otrzymać rzut karny, a anulowanie ich gola było sporym błędem. Sędziowanie to obecnie niesamowicie gorący temat na polskich boiskach.
Niedawno Siemieniec został ukarany za próbę niedozwolonego kontaktu z arbitrami. Teraz postanowił ponownie skomentować ich pracę w przestrzeni medialnej. Zaznaczył, że tamta sprawa została zamknięta, a on poniósł odpowiednie konsekwencje. Trener podkreśla jednocześnie powagę decyzji podejmowanych na murawie.
- Sędziowie, wychodząc na boisko, biorą odpowiedzialność za wynik spotkania. Podejmując błędne decyzje, wpływają na to, czy klub traci punkty, miejsca w tabeli i pieniądze. W konsekwencji trenerzy tracą pracę, a piłkarze odchodzą z klubów - powiedział Siemieniec.
Szkoleniowiec zaznaczył, że zamierza głośno mówić o krzywdzących sytuacjach. Chwilę później zaskoczył wszystkich ogromną szczerością w kwestii własnej znajomości regulaminu.
- Nie złapałem za przepisy, nie czytałem ich i nie analizowałem tych sytuacji. Kluczowe są transparentność, przejrzystość, a przede wszystkim konsekwencja działania. Nie chodzi o jedną interpretację, tylko o to, żeby ta sama interpretacja obowiązywała zawsze i była dla wszystkich jasna - podsumował trener Jagiellonii.
Wśród sympatyków białostockiej drużyny pojawiają się głosy sporego niezadowolenia. Część kibiców bardzo krytycznie ocenia ostatnie medialne zachowania swojego szkoleniowca i oczekuje skupienia na grze zespołu.
Źródło: tvpsport.pl











