Marek Papszun skomentował sędziowanie w Polsce: Ryba psuje się od głowy
Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 15-10-2026 15:21
Legia Warszawa zagra w sobotę z Cracovią, a w czwartek trener Marek Papszun spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. Szkoleniowiec Wojskowych musiał odnieść się do tematu błędów sędziowskich w kontekście ostatniego spotkania z Wisłą Kraków. Biała Gwiazda zdaniem wielu została skrzywdzona błędnymi orzeczeniami arbitrów.
Papszun został zapytany o nieprawidłowo pokazany, a potem źle wykonany rzut z autu, po którym padł gol na 1:0 dla Legii oraz o faul Bartosza Kapustki w polu karnym gospodarzy i niepodyktowany rzut karny dla Wisły.
- Gdybyśmy zaczęli wyliczać wszystkie przypadki, w których sędzia pomylił się na korzyść przeciwnika, a w konsekwencji takiej decyzji padła później bramka, to również moglibyśmy wskazać ileś takich goli. Chociaż akurat w naszym przypadku nie byłoby ich zbyt wiele, ponieważ tracimy bardzo mało bramek. To normalne w futbolu, że sędziowie popełniają błędy. Natomiast obecnie tych pomyłek jest nadzwyczaj dużo, w wielu spotkaniach. Na pewno jest to coś, co można wyeliminować. Sędziowie przechodzą teraz słabszy okres, ale tak czasami bywa. Podobnie jest z drużynami, które z różnych powodów miewają gorsze momenty. Mam nadzieję, że arbitrzy szybko sobie z tym poradzą. Kontrowersje zawsze będą się pojawiały, raz na korzyść jednej, a innym razem drugiej drużyny - powiedział Papszun cytowany przez serwis Legia.net.
- Chociażby w meczu ze Śląskiem nie rozpaczaliśmy z powodu sytuacji, w której sędzia został wezwany do monitora, obejrzał powtórkę i podtrzymał swoją decyzję. Tamten rzut karny również budził wątpliwości. Takie rzeczy po prostu się zdarzają. Arbiter sam widział tę sytuację, oceniał jej dynamikę i ostatecznie podjął decyzję. Rozumiem przeciwnika, który jest rozżalony. My również wielokrotnie znajdowaliśmy się w podobnych sytuacjach. Natomiast to nie sędzia przegrał ten mecz. Wisła Kraków przegrała z lepszą drużyną - dodał trener Legii.
Potem Papszun odniósł się też do tego, że środkowisko sędziowskie może po prostu potrzebować teraz "oczyszczenia". - Nic nie dzieje się bez przyczyny. Uważam, że jest to głębszy problem, dotyczący całego środowiska. I nie chodzi wyłącznie o samych sędziów, ponieważ ktoś przecież tym środowiskiem zarządza. Widzimy również, co dzieje się na samej górze. Są różne powiedzenia – mądre, głupie i takie sobie. Natomiast stwierdzenie, że ryba psuje się od głowy, jest chyba bardzo trafne. Trzeba więc najpierw zaprowadzić porządek na górze, a dopiero później myśleć o tym, żeby wszystko odpowiednio funkcjonowało również na niższych szczeblach. Chodzi także o stworzenie odpowiedniego komfortu pracy dla arbitrów. Sędziowanie jest trudnym zawodem. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak duża odpowiedzialność spoczywa na sędziach i z jak ogromną presją muszą się mierzyć. Widać jednak pewną nerwowość, która przekłada się na podejmowane decyzje. Coraz częściej są one błędne i mamy coraz więcej spotkań, w których pomyłki arbitrów wypaczają wynik rywalizacji - mówił Papszun.
- Na pewno trzeba się nad tym zastanowić i odpowiednio zareagować. Oczywiście nie należy to do moich kompetencji, ale te problemy dotyczą również nas i mnie osobiście. Chciałbym, żeby poziom sędziowania był jak najwyższy. Jednocześnie uważam, że powinniśmy wykazywać się pewną tolerancją i nie wykorzystywać takich sytuacji jak ta z naszego meczu do nakręcania hejtu wobec sędziów. Przecież w tym przypadku arbiter po prostu pomylił się przy wskazaniu kierunku wrzutu z autu. To już przekracza pewne granice. Musimy zaakceptować istnienie marginesu błędu. Sędziowie mają do niego takie samo prawo jak piłkarze, trenerzy czy dziennikarze. Wy również popełniacie przecież błędy w swojej pracy. Prawdopodobnie nikt nie zwolni dziennikarza tylko dlatego, że raz napisał jakieś słowo z błędem. Tak właśnie powinno się do tego podchodzić. Oczywiście obecnie mamy trudniejszy moment, ale wierzę, że większość arbitrów jest na tyle doświadczona, że również indywidualnie poradzi sobie z tymi problemami i odpowiednia jakość sędziowania zostanie zachowana - zakończył temat Papszun.
Agenci CBA wkroczyli do siedziby PZPN! W tle grube miliony i głośna umowa
Futbol.pl












