Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Potężne gwizdy i fala szydery. Reprezentant Polski kompletnie zawiódł

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 17-10-2026 10:17
Potężne gwizdy i fala szydery. Reprezentant Polski kompletnie zawiódł

Karol Świderski znalazł się w bardzo trudnym położeniu po piątkowym starciu Widzewa Łódź z Wisłą Kraków. Reprezentant Polski zaliczył fatalne zagranie, które wywołało wściekłość na trybunach i lawinę drwin w internecie.

Mecz otwierający 11. kolejkę nie poszedł po myśli 29-latka. Wszystko zaczęło się od świetnego wznowienia gry przez Bartłomieja Drągowskiego. Bramkarz złapał piłkę i natychmiast uruchomił szybki atak. Futbolówka trafiła prosto do Świderskiego. Napastnik opanował ją i spróbował dograć na prawą stronę do rozpędzonego Frana Álvareza.

Hiszpan nie miał jednak najmniejszych szans na dojście do piłki. Zagranie reprezentanta kraju było niezwykle niechlujne. Reakcja kibiców zgromadzonych na stadionie była natychmiastowa i bezlitosna. Z trybun poleciały przeraźliwe gwizdy.

– Fatalne podanie – skwitował na antenie Canal+Sport komentator spotkania.

Nagranie z tym nieudanym zagraniem błyskawicznie stało się hitem sieci. Internauci nie zostawili na napastniku suchej nitki. Wśród złośliwych komentarzy szybko pojawił się wątek kadry narodowej. Część fanów obawia się, że selekcjoner Jan Urban zignoruje słabą formę gracza i ponownie zaprosi go na listopadowe zgrupowanie. Pojawiają się głosy, że szansę powinien otrzymać regularnie punktujący dla Motoru Lublin Karol Czubak.

Szkoleniowiec łodzian, Mateusz Stolarski, po meczu odniósł się do postawy swojego zawodnika.

– Na pewno oczekuję od niego więcej. Natomiast na dzisiaj, jeśli chodzi o mecz, mecz z Legią, w którym blisko był strzelenia bramki, ostatecznie była samobójcza czy postawa z Wieczystą, czy wejście z Piastem. Jeśli chodzi o tego zawodnika, to wcześniejsze spotkania nie były złe, nie były złe. Dzisiaj myślę, że on sam oczekuje od siebie więcej – przyznał.

Źródło: opracowanie własne

TAGI

Inne artykuły