Fabiański pokonany z karnego na Anfield. Arsenal nie dołączył do liderów (VIDEO)
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 29-11-2015 19:08
Łukasz Fabiański nie zachował czystego konta na Anfield. Polski bramkarz skapitulował po strzale z rzutu karnego. Punkty stracił Arsenal!
W spotkaniu Liverpool FC - Swansea City o wyniku zdecydowała sytuacja z 61. minuty. Sędziowie chwilę się konsultowali, ale ostatecznie uznali, że zagranie Taylora ręką należy uznać za naruszenie przepisów i podyktowali rzut karny. Do piłki podszedł James Milner i pokonał Łukasza Fabiańskiego.
Poza tą sytuacją Fabiański musiał interweniować jeszcze zaledwie dwa razy. To i tak dużo więcej niż Simone Mignolet. Belg nie złapał żadnej piłki po strzale gości, bo piłkarze Swansea ani razu nie uderzyli celnie na bramkę.
Liverpool FC wygrał i awansował na 6. miejsce. Ma 23 punkty w 14 meczach i do liderujących Manchesteru City oraz Leicester City traci 6 "oczek".
Do liderów mógł dołączyć Arsenal, ale nie wygrał w Norwich. Może "Kanonierom" zaszkodziła 14-minutowa podróż samolotem, bowiem tyle trwał lot z Londynu na spotkanie z "Kanarkami".
Goście co prawda w 30. minucie objęli prowadzenie po strzale Ozila, ale 2 minuty przed przerwą wyrównał Grabban. Dla Ozila to drugi gola w sezonie, ale do tego dołożył już 12. asyst. Tym razem drogę do bramki rywala otworzył jednak Alexis Sanchez.
Chilijczyk nie dotrwał do końca meczu. W 60. minucie doznał kontuzji i musiał zostać zmieniony.
Arsenal niby przeważał do końcowego gwizdka, ale okazji sobie do strzelenia gola nie stworzył zbyt wielu. Dlatego ostatecznie stracił punkty i jest na 4. miejscu.
Futbol.pl











