Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

32 chętnych i tylko jeden puchar! Dla kogo Liga Mistrzów!?

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 15-09-2015 10:38
32 chętnych i tylko jeden puchar! Dla kogo Liga Mistrzów!?

Wraca elitarna Liga Mistrzów. Po trzech miesiącach przerwy, najbardziej prestiżowe rozgrywki świata wracają, wzbudzając nadzieje 32 uczestników.

Już o godzinie 20:45 rozbrzmi pierwszy gwizdek w nowej edycji Ligi Mistrzów. Co prawda na starcie rozgrywek, szanse triumfu mają 32 ekipy, ale my postaramy się wyłonić największych faworytów rozgrywek.

Jako faworyta numer jeden do wygranej w całych rozgrywkach stawiać trzeba Barcelonę. Katalońska maszyna zdominowała ubiegłoroczne rozgrywki, by w obecnych przejść do historii i obronić tytuł najlepszej drużyny na kontynencie. Katalońska ekipa będzie miała jednak szereg przeciwności, które nie pozwolą mistrzom Hiszpanii ponownie triumfować.

Poważnie w obecnych rozgrywkach należy traktować także Manchester City. Podopieczni Manuela Pellegriniego, którzy odjechali ligowej karuzeli, chcą teraz podbić Champions League. Angielska ekipa ma wiele do udowodnienia i patrząc na potencjał wicemistrzów Anglii, walka o triumf wydaje się być realna.

Plany Barcelonie zamierza popsuć także Real Madryt. "Królewscy", którym marzy się jedenasty triumf w rozgrywkach, mają na ławce trenerskiej Rafę Beniteza, który pamięta smak wygranej w Champions League. "Królewscy" już teraz poprawili grę defensywną, a jeśli dołożą do tego obecną skuteczność, to mogą dzielić i rządzić na europejskich boiskach.

Całej sytuacji biernie nie będzie przyglądał się Bayern Monachium. Bawarski walec, wzmocniony szalonym Douglasem Costą, dokonać może rzeczy wielkich. Na triumfie w Lidze Mistrzów szczególnie miałoby zależeć Pepowi Guardioli, dla którego będzie to prawdopodobnie ostatni sezon w Monachium.

Po ścisłych faworytach, poszukaliśmy także czarnego konia rozgrywek. Naszym zdaniem, sporo namieszać może Galatasaray Stambuł. Turecka ekipa trafiła do bardzo wyrównanej grupy, z której wyjść raczej powinna. Ambitni Turcy w fazie pucharowej, przy dopingu fantatycznych kibiców zdziałać mogą wiele. Czy dojść do finału? Kto wie.

Oczywiście w grze o Ligę Mistrzów są także Chelsea, Arsenal, PSG, Juventus czy Manchester United. Każda z tych ekip może napsuć sporo krwi murowanym faworytom, przez co, z całą pewnością, rozgrywki będą ciekawsze.

Futbol.pl

Inne artykuły