Medaliści z Barcelony: Dariusz Adamczuk
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 24-07-2012 11:42
8 sierpnia minie równo 20 lat od momentu, kiedy reprezentacja zdobyła srebrny medal w Barcelonie. Futbol.pl przypomina sylwetki biało-czerwonych bohaterów. Dzisiaj przyszedł czas na Dariusza Adamczuka.
Dariusz Adamczuk (obrońca/pomocnik) – urodził się 21 października 1969 roku w Szczecinie, gdzie zaczynał przygodę z profesjonalnym futbolem. Podczas kariery grał w Anglii, Portugalii, Niemczech i Szkocji.
Urodził się w Szczecinie i tam jako dzieciak kopał piłkę z kolegami. Podczas jednego z turniejów „dzikich drużyn” został zauważony przez skautów Pogoni Szczecin. Tam też zagrał pięć i pół sezonu w Ekstraklasie. Zagrał w tym czasie 43 spotkania.

Adamczuk na początku piłkarskiej kariery w barwach Pogoni Szczecin
Po udanych Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie wyjechał z Polski i trafił do ligi niemieckiej. Przygodę z europejską piłką rozpoczął w Eintrachcie Frankfurt, gdzie zagrał zaledwie pół roku. Na rundę jesienną sezonu 1993/1994 przeniósł się szkockiego Dundee F.C. Na boisku pojawił się w 11 spotkaniach i… w rundzie wiosennej grał już we włoskim Udinese. Tam jednak trapiony przez kontuzje nie mógł pokazać pełni swoich umiejętności. Ostatecznie zagrał w Serie A zaledwie dwa mecze.
Adamczuk jako piłkarz Udinese Calcio
Nieudana przygoda we Włoszech zaowocowała kolejną zmianą klubu. W sezonie 1994/1995 próbował swoich sił w portugalskim Belenenses, gdzie również kariery nie zrobił, rozgrywając zaledwie pięć spotkań.
Próba podboju Europy w wykonaniu Adamczuka w sezonie 1995/1996 zakończyła się półrocznym powrotem do punktu wyjścia, czyli do Pogoni Szczecin. Tam spędził jedynie pół roku i… wrócił do ligi szkockiej.
Come back na do Dundee F.C był udany. Zagrał trzy pełne sezony, rozgrywając blisko sto spotkań czym zwrócił na siebie uwagę potentata, Glasgow Rangers. Podbój upadłego obecnie klubu, legendy szkockiej i europejskiej piłki Adamczukowi specjalnie się nie udał. Dwa sezony na Ibrox Park i tylko trzynaście spotkań. Było to poniżej ambicji srebrnego medalisty z Barcelony.
Swoich sił próbował jeszcze na wypożyczeniu w Wigan Athletic. Jednak w Anglii zagrał zaledwie trzy mecze i powrócił do Szkocji. W klubie, z którym zdobył dwa puchary kraju i mistrzostwo więcej jednak nie zagrał, kończąc w 2002 roku zawodową karierę.

Dariusz Adamczuk w barwach Glasgow Rangers
Na boisko powrócił jednak w sezonie 2006/2007 reprezentując barwy B-klasowej Pogoni Szczecin Nowa. Ostatni raz Adamczuk – piłkarz na boisku pojawił się w 2010 roku. Zagrał awaryjnie w meczu Pucharu Polski rezerw Pogoni, gdzie jednak w drugiej połowie doznał kontuzji.
W reprezentacji Polski zagrał w sumie w 11 spotkaniach. Pierwsze 8 meczów rozegrał dla kadry narodowej w latach 1992-1993. Zdobył w tym czasie jednego gola w eliminacjach MŚ 1994 z Anglią. Polska zremisowała 1:1, a jedyną bramkę dla biało-czerwonych zdobył właśnie Adamczuk. Do kadry wrócił w 1999 roku. Zagrał trzy spotkania. Jego ostatni mecz przypadł na przegrany 1:2 mecz z reprezentacją Hiszpanii.
Jedyna bramka Adamczuka dla reprezentacji Polski
Na Olimpiadzie był ważnym ogniwem olimpijskiej kadry Janusza Wójcika. Nie zagrał tylko w jednym, ale najważniejszym meczu. Musiał pauzować w finałowym meczu przeciwko reprezentacji Hiszpanii. Kto wie… gdyby zagrał w tym meczu Adamczuk, cieszylibyśmy się z olimpijskiego złota.
Po zakończeniu kariery nadal związany jest z Pogonią Szczecin. W 2006 roku razem z Grzegorzem Matlakiem stworzył drużynę Pogoń Szczecin Nowa, w której sam grał jeden sezon. Był również wiceprezesem „Portowców”. Obecnie Adamczuk jest prezesem Szczecińskiej Fundacji Akademia Piłkarska. Jest także ekspertem piłkarskim, często udzielającym się w mediach.

Futbol.pl











