Lewandowski SHOW! BVB blisko raju!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 24-04-2013 22:38
Niemiecki finał Ligi Mistrzów o krok! Borussia Dortmund pokonała Real Madryt 4:1 i przed rewanżem na Santiago Bernabeu jest o krok od londyńskiego raju.
BORUSSIA DORTMUND - REAL MADRYT 4:1(1:1)
Bramki: Robert Lewandowski 8,50,55,67 - Cristiano Ronaldo 43
To miał być wielki rewanż za fazę grupową Ligi Mistrzów. Wówczas na Signal Iduna Park wygrała Borussia Dortmund. Piłkarze Realu Madryt koniecznie chcieli zrewanżować się byłym mistrzom Niemiec i zbliżyć się do londyńskiego finału Ligi Mistrzów.
Już w 7. minucie spotkania szansę na wyjście na prowadzenie mieli zawodnicy Borussii. Indywidualną akcję przeprowadził Reus, którego strzał doskonale odbił Lopez. Piłki do bramki Realu nie zdążył jednak dobić Lewandowski.
Napastnik reprezentacji Polski skuteczniejszy był kilkadziesiąt sekund potem. Goetze doskonale dośrodkował z lewej strony boiska, a Lewandowski wyprzedził defensorów Realu i wyprowadził Borussię na prowadzenie.
Real rozkręcał się bardzo powoli. "Królewskim" brakowało okazji do pokonania bramkarza Borussii. W 24. minucie z wolnego przyłożył Ronaldo, ale Weidenfeller doskonale odbił strzał Portugalczyka.
Gwiazdor Realu skuteczniejszy był pod koniec pierwszej połowy. Fatalny błąd Hummelsa wykorzystał Higuain, który wyłożył piłkę do Ronaldo, a ten dopełnił formalności.
Po przerwie ponownie dał o sobie znać Lewandowski. Reprezentant Polski dopadł do piłki, którą w pole bramkowe Realu wstrzelił jeden z kolegów. "Lewy" spokojnym strzałem pokonał Lopeza i wyprowadził BVB na prowadzenie.
Borussii wciąż było mało. Lewandowskiemu było mało! W 55. minucie spotkania doskonale z piłką w polu karnym Realu zabrał się Lewandowski i strzałem w okienko skompletował hat-tricka, otwierając Borussii bramy do Wembley.
Borussia szła za ciosem i to mogło przynieść kolejnego gola. W wybornej sytuacji znalazł się Gundogan, ale uderzenie pomocnika BVB doskonale odbił Lopez.
Hiszpański bramkarz nie miał jednak szans w 67. minucie. Xabi Alonso faulował we własnym polu karnym Reusa. Sędzia podyktował jedenastkę, którą pewnie na bramkę zamienił... Robert Lewandowski!
Oszołomiony Real nie miał pomysłu na to, by zagrozić bramce Weidenfellera. Doskonale bronili się gospodarze, którzy szukali kolejnych bramek z kontrataku.
W 78. minucie mogło być 5:1. Uderzał nie kto inny, jak Robert Lewandowski, ale w bramce Realu bardzo dobrze poradził sobie Diego Lopez.
W samej końcówce goście z Madrytu mogli zdobyć gola, który znacznie mógł odmienić losy dwumeczu. Jednak pojedynek sam na sam z Weidenfellerem przegrał Cristiano Ronaldo.
Futbol.pl











