Real gonił...Ale finał dla BVB!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 30-04-2013 22:39
Finał Ligi Mistrzów dla Borussii Dortmund. Real Madryt mimo fantastycznego początku i fantastycznej końcówki wygrał tylko 2:0, co zapewniło niemieckiej drużynie awans do londyńskiego finału LM!
REAL MADRYT - BORUSSIA DORTMUND 2:0(0:0)
Bramka: Benzema 83, Sergio Ramos 88
Mimo wielu doniesień medialnych na temat stanu zdrowia "polskiego trio", ostatecznie Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Jakub Błaszczykowski znaleźli się w pierwszym składzie przeciwko Realowi Madryt.
Podrażnieni wynikiem pierwszego spotkania "Królewscy" od razu ruszyli na Borussię. Już w 5. minucie powinno być 1:0, jednak Higuain przegrał pojedynek oko w oko z Weidenfellerem.
Borussia starała się odpowiedzieć, jednak próby niemieckiej drużyny nie robiły większego wrażenia na gospodarzach. Znacznie groźniejsze akcje konstruowali miejscowi. W 13. minucie swoją szansę na kolnego gola w Lidze Mistrzów zmarnował Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dostał genialną piłkę ze środka pola i uderzył w kierunku bramki Borussii. Futbolówka powinna wpaść do bramki, ale cudownie interweniował Weidenfeller.
Kilkadziesiąt sekund potem ponownie Real stworzył wyborną okazję bramkową. W wymarzonej sytuacji znalazł się Mesut Oezil. Reprezentant Niemiec uderzył jednak obok bramki Weidenfellera.
Borussia po zejściu Mario Goetze, który nabawił się kontuzji już po kwadransie gry zaczęła łapać swój rytm. Goście nie potrafili jednak stworzyć w pierwszej połowie sytuacji na tyle dobrej, by Diego Lopez musiał interweniować.
Po przerwie Borussia powinna zdobyć przynajmniej jednego gola. Najpierw Robert Lewandowski w dobrej okazji posłał piłkę z dala od bramki. Potem bohater pierwszego spotkania w wybornej okazji tylko obił poprzeczkę bramki Diego Lopeza.
Z biegiem minut Realowi zaczynało brakować pomysłu na to, jak zaatakować drużynę Kloppa. Coraz wyżej podchodzili gospodarze, a doskonale grający z kontry mogli wyjść na prowadzenie. Reus doskonale dogrywał do Gundogana, a strzał zawodnika BVB w tylko sobie znany sposób odbił Lopez.
Real nie potrafił się otrząsnąć, a jedyną groźną akcję potrafił przeprowadzić Di Maria, który uderzał obok bramki Weidenfellera. Bramkę mógł zdobyć także Robert Lewandowski, ale obrońcy Realu doskonale zablokowali reprezentanta Polski.
Nie trafił Lewandowski, z kolei swój cel zrealizował Real. Kaka doskonale rozegrał piłkę do Oezila. Reprezentant Niemiec wyłożył piłkę Benzemie, który z najbliższej odległości pokonał Weidenfellera.
Real mając około dziesięciu minut na odrabianie strat, ruszył do przodu. Gospodarze niesamowicie napierali na niemiecką bramkę. W 88. minucie cudownie strzał Benzemy odbił Weidenfeller.
Niemiecki bramkarz nie miał jednak szans kilkadziesiąt sekund później, gdy atomowy strzał do samej bramki skierował Sergio Ramos.
"Królewscy" ruszyli całym zespołem po jeszcze jedną bramkę, która dawała Realowi awans do finału, który jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawał się utopią. Pod bramkę rywala powędrował nawet Diego Lopez,ale nie miał okazji do strzału.
Realowi zabrakło jednak czasu, by wbić gola numer trzy. Szczęśliwą porażkę do końca spotkania dowiozła Borussia, która już czeka na rywala w finale Ligi Mistrzów.
Futbol.pl











