Piszczek: Były śpiewy i małe piwko
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-05-2013 8:49
Decyzja o tym, że Łukasz Piszczek zagra z Realem Madryt w rewanżowym meczu 1/2 finału Ligi Mistrzów zapadła w ostatniej chwili. Polski obrońca jest jednak zadowolony, że mógł wybiec na murawę Estadio Santiago Bernabeu.
Typuj z Futbol.pl. Wygraj skuter i wiele innych nagród - KLIKNIJ!
- Wykonaliśmy ciężką pracę, by ograć Real w dwumeczu. Teraz powoli zaczynamy myśleć o finale w Londynie - powiedział Piszczek.
- Cieszymy się, że udało się utrzymać przewagę z pierwszego meczu. Jesteśmy wniebowzięci. Przed nami finał i liczymy, że będziemy świętowali na Wembley - stwierdził polski obrońca BVB.
- Po awansie były śpiewy i małe piwko - zdradził Piszczek.
Borussia do 80. minuty remisowała z Realem 0:0, więc w dwumeczu prowadziła nadal 4:1. Potem jednak "Królewscy" zdobyli dwie bramki i zrobiło się nerwowo. - Takie mecze kosztują dużo sil i zdrowia. Widać było ze byliśmy zmęczeni, bo Real narzucił szybkie tempo od początku i musieliśmy się przeciwstawić. Do 80. minuty się udawało, ale trochę dramatyzmu tez musiało przecież być - żartował Piszczek.
Futbol.pl











