Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skromniutka Legia. Kanonady na Ł3 nie było. VIDEO

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 24-07-2013 22:36
Skromniutka Legia. Kanonady na Ł3 nie było. VIDEO

Legia Warszawa w mało efektowny sposób przypieczętowała awans do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Mistrz Polski najskromniej jak można pokonał The New Saints.

Rewanżowy mecz II rundy el. LM
Legia Warszawa - The New Saints 1:0; pierwszy mecz: 3:1, awans: Legia
Bramka: Dwaliszwili 54
Legia: Dušan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Dossa Júnior, Tomasz Jodłowiec, Jakub Wawrzyniak - Miroslav Radović, Dominik Furman, Ivica Vrdoljak (65. Jakub Rzeźniczak), Wladimer Dwaliszwili, Michał Żyro (75. Tomasz Brzyski) - Marek Saganowski (71. Hélio Pinto)
New Saints: Paul Harrison - Simon Spender, Phil Baker, Kai Edwards, Chris Marriott - Ryan Fraughan (57. Sam Finley), Aeron Edwards, Christian Seargeant, Alex Darlington (82. Matty Williams), Jamie Mullan - Mike Wilde (72. Greg Draper)
Żółte kartki: Bereszyński - Darlington, Baker
Sędzia: Bardhyl Pashaj (Albania)
Frekwencja: 12 000

Po zwycięstwie 3:1 w Walii Legia była zdecydowanym faworytem do awansu. Świadomość, że piłkarze TNS mają niewielkie szanse na odrobienie strat zbyt mocno rozluźniła legionistów.

Zespół Jana Urbana grał długimi momentami nonszalancko, trochę niedokładnie, a głównym grzechem była zbyt mała ruchliwość zawodników, dzięki czemu goście skutecznie się bronili.

Po pierwszej połowie Jan Urban miał mało powodów do zadowolenia. Mimo tego zmian nie zrobił. Dał nawet szansę Włademirowi Dwaliszwiliemu, który grał fatalnie. Gruzin dostał okazję do rehabilitacji i szansę wykorzystał. W 54. minucie dobrze podał mu Radović. "Wlado" świetnie odwrócił się z piłką i posłał ją do siatki.



Później Legia nadal przeważała, ale kilka niezłych sytuacji nie zakończyło się golem. Zabrakło skuteczności i szczęścia, tak jak Furmanowi w 70. minucie, gdy piłka po strzale z rzutu wolnego trafiła w poprzeczkę.

Legia zgodnie z oczekiwaniami odprawiła w II rundzie el. LM The New Saints z Walii. Już za tydzień zagra pierwsze spotkanie III fazy kwalifikacji - z Molde w Norwegii. Przed mistrzem Polski trudniejsze zadanie niż przeciwko Walijczykom, ale na pewno nie niewykonalne.

Futbol.pl

Inne artykuły