Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kosecki: Podbeskidzie nie odpuszcza

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-08-2013 18:29
Kosecki: Podbeskidzie nie odpuszcza

- Podbeskidzie nigdy nie odpuszcza. Dlatego mecze z nim są zawsze bardzo trudne. Ale oczywiście wymaga się od nas efektownej wygranej i nas na nią stać - zapowiedział Jakub Kosecki sobotni mecz Legii z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

- Nie grałem przed rokiem z Podbeskidziem, ale pamiętam, że nie był to łatwy mecz. Rywale szybko objęli prowadzenie, a nam długo nic nie chciało wpaść. W końcówce wyrównaliśmy, a później rozwiązał się worek z bramkami. Bardzo ważnego gola strzelił Dominik Furman. Na wyjeździe Kuba Wawrzyniak trafił na wagę trzech punktów. Zobaczymy jak wiele Podbeskidzie straciło po odejściu Roberta Demjana. Z drugiej strony doszli dwaj nasi zawodnicy, którzy z pewnością wzmocnili drużynę - powiedział.

Po meczu, w którym tak naprawdę wszyscy doliczają już Legii trzy punkty czeka ją rewanż w eliminacjach Ligi Mistrzów z Molde. W Norwegii było 1:1, a mistrzowie Polski już tradycyjnie rozegrali słabą pierwszą połowę.

- Nie wiem, dlaczego tak się stało. Trener wskazał nam w przerwie, co powinniśmy zmienić. My dostosowaliśmy się do jego uwag i w drugiej części wszyscy zobaczyli inny zespół. Gdybyśmy w taki sposób grali przez 90 minut, to dzisiaj rozmawialibyśmy w inny sposób. Trudno mi wytłumaczyć, dlaczego powtórzył się scenariusz z Walii. Każdy z nas bardzo chciał i nadal chce, aby to wyglądało lepiej. Czasami po prostu czegoś brakuje, coś nie wychodzi. My na szczęście mieliśmy problemy tylko w pierwszej połowie, później odwróciliśmy losy spotkania, kończyliśmy w przewadze liczebnej - mówił skrzydłowy Legii.

Futbol.pl

Inne artykuły