Nowak dał 3 punkty Cracovii!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-08-2013 19:55
Cracovia wygrywa rzutem na taśmę. "Pasy" po przeciętnym meczu pokonały Ruch Chorzów po dwóch bramkach Dawida Nowaka w końcówce meczu.
CRACOVIA - RUCH CHORZÓW 2:1(0:1)
Bramka: Dawid Nowak 81, 83 - Marek Zieńczuk 13
Cracovia: 80. Krzysztof Pilarz - 20. Marcin Kuś, 5. Mateusz Żytko, 3. Miloš Kosanović, 6. Adam Marciniak - 17. Sebastian Steblecki, 7. Krzysztof Danielewicz, 21. Sławomir Szeliga (46, 9. Edgar Bernhardt), 40. Rok Štraus, 37. Bartłomiej Dudzic (46, 10. Saïdi Ntibazonkiza) - 4. Vladimir Boljević (58, 11. Dawid Nowak).
Ruch: 12. Krzysztof Kamiński - 13. Artur Gieraga, 20. Marek Szyndrowski, 2. Piotr Stawarczyk, 15. Martin Konczkowski - 27. Pavel Šultes (67, 87. Jakub Kowalski), 32. Marcin Malinowski, 4. Łukasz Surma, 16. Bartłomiej Babiarz, 5. Marek Zieńczuk (78, 14. Łukasz Janoszka) - 9. Grzegorz Kuświk (62, 34. Maciej Jankowski).
żółte kartki: Danielewicz - Szyndrowski, Babiarz, Konczkowski.
sędzia: Jarosław Rynkiewicz
Obydwie drużyny grały w Krakowie o pierwszą wygraną w sezonie. Po dwóch kolejkach, Cracovia miała punkt po porażce z Piastem i remisie z Lechem w Poznaniu. Z kolei na koncie Ruchu były dwa oczka po remisach z Lechią i Lechem.
W mecz lepiej weszli zawodnicy z Chorzowa. Szczęścia próbowali Sultes i Kuświk, ale obydwaj gracze "Niebieskich" nie potrafili skierować piłki do bramki. Jak strzelać gole pokazał kolegom doświadczony Marek Zieńczuk. Były pomocnik Wisły otrzymał piłkę od Sultesa i pokonał bezradnego Pilarza. Była 14. minuta i wtedy gra Ruchu się skończyła.
Do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Kolejno szczęścia próbowali Dudzic, Steblecki i Boljević, jednak fantastycznie w bramce Ruchu radził sobie Kamiński, który nie dał się pokonać.
Początek drugiej części gry mimo dwóch zmian w Cracovii należał ponownie do Ruchu. Goście w 54. minucie przeprowadzili świetny kontratak, w którym zabrakło jedynie dokładnego ostatniego podania.
Po przebłysku Ruchu, do przodu ruszyli piłkarze Cracovii. Beniaminek starał się kreować akcje, ale niewiele z tego wychodziło. Bardzo dobrze dysponowani obrońcy Ruchu dbali o to, by Kamiński nie musiał w drugiej części meczu specjalnie się napracować.
Jednak gdy bramkarz ekipy z Chorzowa miał okazję ku temu, by się wykazać, to fatalnie się pomylił. W 80. minucie Kamiński wypluł przed siebie piłkę po strzale Saidiego Ntibazonkizy, a bezpańską piłkę wpakował do bramki Dawid Nowak.
Napastnikowi Cracovii wciąż było jednak mało. Chwilę potem uderzał Steblecki, a Kamiński ponownie odbił piłkę. Do futbolówki dopadł Nowak i po raz drugi w meczu pokonał bramkarza Ruchu! Wygrana Cracovii mogła być jeszcze bardziej okazała, ale Ntibazonkiza nie dał rady Kamińskiemu w pojedynku sam na sam.
Cracovia dowiozła wygraną do końca i zainkasowała pierwszą wygraną w sezonie po powocie do T-Mobile Ekstraklasy.
Futbol.pl











