Nie wini Małkowskiego. "Źle się ustawiliśmy"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-08-2013 8:12
Po porażce z Widzewem Łódź pomocnik Korony Kielce Michał Janota nie krył swego niezadowolenia. - Na początku zabrakło nam koncentracji - zaznaczył były zawodnik Feyenoordu Rotterdam.
W 3. minucie bramkarz Zbigniew Małkowski sfaulował Marcina Kaczmarka w polu karnym. Sędzia wskazał na wapno i pokazał golkiperowi czerwoną kartkę. Boisko musiał opuścić Janota. - Od pierwszych minut graliśmy w osłabieniu. Koledzy zrobili wszystko, co mogli. Można było pokusić się o zwycięstwo, bo były ku temu okazje, ale niestety się nie udało. Na początku brakło koncentracji komunikacji. Źle się ustawiliśmy z tyłu, Widzew poszedł z kontrą i wywalczył rzut karny - mówił piłkarz.
- Staramy się cały czas atakować i grać o zwycięstwo. Byliśmy bardzo zdeterminowani, ale ulegliśmy Widzewowi. Warunki to gry? Były ciężkie, ale obie drużyny musiały sobie z tym poradzić. Pogoda jest ostatnio taka, a nie inna. Trzeba grać - zakończył Janota.
Futbol.pl











