Levy: Musimy zachować zimną głowę
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-08-2013 15:03
- Wiemy co nas czeka w czwartek. Przeciwnik przegrał u nas 0:1, a w rewanżu będzie faworytem. Ponadto do składu Club Brugge powracają podstawowi zawodnicy, którzy nie zagrali we Wrocławiu. Wiemy, jak trudny będzie to mecz, ale nie jedziemy jedynie rozegrać tego spotkania, ale walczymy o awans - stwierdził trener Śląska, Stanislav Levy.
- Mamy drużynę zorientowaną ofensywnie, więc nie możemy pozwolić sobie tylko na bronienie się. Musimy być aktywni w ataku, na pewno nie jedziemy się bronić - zadeklarował..
Następnie Levy wspomniał o sytuacji kadrowej wrocławian: - Brugia ma różne możliwości zestawienia obrony. Będziemy przygotowani na to i postaramy się - podobnie jak w pierwszym meczu - wytwarzać presję na przeciwniku i zmuszać go do strat. Strzeliliśmy jednego gola, ale mogliśmy zdobyć kolejne. W meczowej osiemnastce na pewno znajdzie się Oded Gavish, ale jeszcze nie wiem czy zagra od początku. W Belgii będzie mógł wystąpić także Dalibor Stevanović i to nam daje pole manewru - wyliczył.
- Kluczem będzie to, żebyśmy byli aktywni i nie chcieli się za wszelką cenę bronić. Nie możemy sami sobie stworzyć presji. Wiemy, że w ofensywie Club Brugge jest silniejszy. To rywal trudniejszy niż Hannover 96, z którym Śląsk mierzył się w poprzednim sezonie. Będzie pewnie wywierana na nas presja, ale musimy zachować zimną głowę - zakończył.
Futbol.pl, źr. slaskwroclaw.pl/ASInfo











