Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

MOLDEga Legii. Ufff... Niezasłużony awans wyszarpany!

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-08-2013 22:18
MOLDEga Legii. Ufff... Niezasłużony awans wyszarpany!

Uff... Udało się. Legia wyMOLDowała awans do IV eundy eliminacji Ligi Mistrzów. Najlepszy zespół w Polsce zagrał słabiutko, ale miał kupę szczęścia, głównie w Norwegii, i nadal możemy łudzić się, że w końcu zobaczymy mistrza Polski w fazie grupowej LM.

W pierwszej połowie Molde nie istniało w ofensywie. Mistrzowie Norwegii nie oddali żadnego strzału, nawet niecelnego na bramkę Kuciaka. Legia prowadziła grę, ale nie zachwycała w ofensywie. Wyraźnie brakowało podjęcia ryzyka i pomysłu na pokonanie bramkarza gości. Chyba najlepszą okazją był pseudostrzał Dwaliszwiliego, który został nabity w głowę przez Nylanda, który źle wybijał piłkę.

Po zmianie stron Molde musiało się odsłonić i mniej więcej po godzinie zaczęło to robić. Momentalnie pod bramką Kuciaka kilka razy zrobiło się groźnie. Słowak raz wypuścił piłkę z rąk, ale pomogli mu koledzy. Z kolei Chukwu głową uderzył niecelnie.

Gdy w 80. minucie z boiska wyleciał Ekpo, wydawało się, że Legii nic już nie grozi. Molde miało jednak w 90. minucie świetną okazję i Legię ofiarną interwencją uratował Kuciak. Po raz kolejny przyszło głęboko odetchnąć.

Spotkanie z Molde pokazało, jaka jest różnica między grą w Europie, a walką w Ekstraklasie. W Polsce Legia po trzech kolejkach ma komplet punktów, 12 bramek zdobytych, 1 straconą, a trener Urban może bawić się składem. W el. Ligi Mistrzów idzie jednak jak po grudzie. Z The News Saints tłumaczono, że to początki, że nie ma już słabych drużyn i że najważniejszy jest wynik. To wszystko można powtórzyć po spotkaniach z Molde, ale z zaznaczeniem, że to już nie takie początki, że Molde przy lepszej skuteczności w I połowie pierwszego meczu mogło mieć awans w kieszeni, a wyniki są najważniejsze, bo dały awans, ale fajniej byłoby coś wygrać.

Legia wyMOLDowała awans do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Z taką grą do fazy grupowej raczej nie awansuje, gdy spotka się z Viktorią Pilzno, Steaua Bukareszt, Dinamo Zagrzeb, FC Basel lub Celtikiem Glasgow. Pewna jest jednak gry w fazie grupowej Ligi Europy. Może ta świadomość podziała na Legię kojąco i na ostatnim schodku do upragnionej Ligi Mistrzów Legia sprawi niespodziankę.

Rewanżowy mecz III rundy el. Ligi Mistrzów
Legia Warszawa - Molde 0:0, pierwszy mecz: 1:1, awans: Legia
Legia: Dušan Kuciak - Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Júnior, Jakub Wawrzyniak - Henrik Ojamaa (69. Michał Kucharczyk), Ivica Vrdoljak, Tomasz Jodłowiec, Miroslav Radović, Michał Żyro (61. Jakub Kosecki) - Wladimer Dwaliszwili
Molde: Ørjan Nyland - Joona Toivio, Even Hovland (74. Aliou Coly), Vegard Forren, Knut Olav Rindarøy - Martin Linnes, Emmanuel Ekpo, Daniel Hestad, Jo Inge Berget (84. Etzaz Hussain), Mattias Moström (74. Zlatko Tripić) - Daniel Chima
Żółte kartki: Vrdoljak, Dossa Júnior - Ekpo, Tripić
Czerwona kartka: Emmanuel Ekpo (79. minuta, Molde, za drugą żółtą)
Sędzia: Dan Alexandru Tudor (Rumunia)
Widzów: 23 677

Futbol.pl

Inne artykuły