Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Urban: zrealizowaliśmy cel

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-08-2013 8:18
Urban: zrealizowaliśmy cel

- Zrealizowaliśmy cel wykorzystując szansę, którą dało nam Molde w pierwszym spotkaniu. Przyjechali tutaj bez strachu i pokazali, że są dobrym zespołem - oświadczył Jan Urban po awansie Legii do IV fazy eliminacji Ligi Mistrzów. Po 0:0 u siebie i wcześniejszym wyjazdowym 1:1.

Legia osiągnęła cel, ale w nie najlepszym stylu. W rewanżu przeciwko Molde celem nadrzędnym było przede wszystkim nie stracić bramki. Mecz był statystyczny, w niezbyt szybkim tempie. Piłkę rozgrywano w tłoku i dosyć statycznie. Po raz drugi mistrzowie Polski kończyli mecz z przewagą zawodnika, ale nie umieli skorzystać z okazji i przechylić szali. Awansowali po dwóch remisach i teraz czekają na piątek, kiedy powalczą o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na razie mają pewność, że znajdą się przynajmniej w fazie grupowej Ligi Europy.

- W pierwszej połowie widać było, że zarówno jak i druga drużyna podchodzą z respektem do tego spotkania, aby nie popełnić głupiego błędu. My staraliśmy się bokami zaskoczyć przeciwnika, ale brakowało wykończenia. Czystych sytuacji raczej nie stworzyliśmy. W drugiej połowie mieliśmy zaplanowane, że wpuścimy dwóch szybkich skrzydłowych. To się nie udało, bo „Kosę” od razu zatkało i potem nie umiał wyregulować tej zadyszki. Zrealizowaliśmy cel wykorzystując szansę, którą dało nam Molde w pierwszym spotkaniu. Przyjechali tutaj bez strachu i pokazali, że są dobrym zespołem. W końcówce zabrakło nam większego spokoju z piłką. Nie wykorzystaliśmy sytuacji, której grzechem nie wykorzystać. W końcówce Norwegowie mieli okazję grając w dziesięciu. Tak to jednak jest w pucharach, że bramka strzelona na wyjeździe ustawia rywalizację.

- To nie przypadek, że drużyny norweskie co roku docierają do fazy grupowej europejskich pucharów. Wypada tylko pogratulować chłopakom i nie narzekajcie. To było niesamowicie ważne, żeby grać w pucharach chociaż do jesieni. Nie tylko dla naszego klubu, ale całej naszej piłki. Może powoli będziemy się odbijać od dna. Jutro kibicujemy Lechowi i Śląskowi.

- Po pierwszym meczu powiedziałbym, że Rosenborg, z którym graliśmy przed rokiem był lepszy od Molde. W drugiej połowie pierwszy mecz się wyrównał. I po jego zakończeniu nie spodziewałem się, że aż tak trudno będzie wywalczyć awans. Podobno Rosenborg jest obecnie silniejszą drużyną, ale w ciągu kilku miesięcy to może się zmienić. Ja jeszcze nie wygrałem z drużyną skandynawską.

- Chciałbym przede wszystkim, żeby drużyna lepiej grała. Brakuje nam doświadczenia w europejskich pucharach. Grając u siebie, z przewagą zawodnika, powinniśmy umieć dobić przeciwnika. W końcówce Molde zaryzykowało strasznie. Trener tak jak i piłkarze potrzebuje doświadczenia. Mam nadzieję nadal się rozwijać - mówił trener Legii po zakończeniu spotkania.

Futbol.pl

Inne artykuły