Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

"Rano cieszyłem, a wieczorem płakałem"

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 09-08-2013 12:42

Napastnik Club Brugge, Tom De Sutter przeżywał w czwartek prawdziwą huśtawkę nastrojów. Rano urodziła się jego córka, a wieczorem wraz z klubem odpadł z walki o europejskie puchary za sprawą Śląska Wrocław.

- Na ten dzień będę patrzył z mieszanymi uczuciami. Po narodzinach Anny byłem pewien, ze przejdziemy Polaków, jednak zawiodłem się srogo. Dzień zacząłem od łez wzruszenia, a skończyłem łzami smutku - stwierdził De Sutter. - Gdybyśmy strzelili pierwsi bramkę wszystko potoczyłoby się inaczej, tak bardzo żałuję poprzeczki Vazqueza - wspominał zawodnik Club Brugge.

- Jesteśmy zjednoczoną grupą, która poszuka teraz najlepszego rozwiązania tej sytuacji. Nie gramy już w Lidze Europy, ale czeka nas emocjonująca rywalizacja na krajowym podwórku. Na koniec chciałem powiedzieć, że Śląsk Wrocław moim zdaniem został przez wielu w Belgii niedoceniony, więc życzę im tym bardziej wszystkiego najlepszego - podsumował świeżo upieczony tata.

Futbol.pl

Inne artykuły