Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Skuteczność zawiodła! Bezbramkowy remis w Podbeskidziu

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 09-08-2013 20:02
Skuteczność zawiodła! Bezbramkowy remis w Podbeskidziu

Sytuacji nie brakowało w starciu Podbeskidzia z Zagłębiem, ale żaden z zawodników gospodarzy, jak i zarówno gości nie potrafił wykorzystać dobrych sytuacji i musieliśmy zadowolić się bezbramkowym remisem.

Od początku spotkania do odważniejszych ataków ruszyli zawodnicy Podbeskdzia, ale to z czasem Zagłębie Lubin stworzyło sobie dobrą sytuację na strzelenie bramki. W 10. minucie meczu, Cotra po jednym z podań swoich kolegów świetnie odnalazł się w polu karnym, ale Rybanski dobrze skrócił kąt i futbolówka wyleciała na korner.

Dopiero kilkadziesiąt sekund później, Podbeskidzie oddało pierwszy celny strzał w tym spotkaniu, ale uderzenie w środek bramki nie mogło zaskoczyć Gliwy. Obie drużyny wciąż grały zachowawczo i żadna z nich nie kwapiła się, aby odważniej zaatakować. 

Na kolejną świetną okazję jedna z drużyn musiała czekać aż do 42. minuty spotkania, a mianowicie Zagłębie. Przybecki dośrodkował piłkę na siódmy metr, ale Cotra, jak i zarówno Woźniak przeszkodzili sobie i nic nie wyszło z tej sytuacji.

Do końca pierwszej połowy spotkania, żadna z drużyn nie skonstruowała żadnej klarownej sytuacji. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że oba zespoły nie znajdują się w szczytowej formie, czego odzwierciedleniem było pierwsze 45 minut spotkania.

Po 15 minutach przerwy to goście wyszli z bardziej ofensywnym nastawieniem, ale również "Górale" szukali swoich okazji. Już w 56. minucie spotkania gospodarze powinni prowadzić 1:0! Chmiel fantastycznie wyłożył futbolówkę na 5. metr dla Paweli, ale ten uderzył wprost w Gliwę.

Zawodnicy Podbeskidzia wyraźnie złapali wiatr w żagle i przystąpili do kolejnych ataków, ale brakowało im skuteczności i precyzji w kolejnych sytuacjach. Trener Buczek wyraźnie był wściekły na swoich podopiecznych, ale trudno mu się nie dziwić. Wściekłość szkoleniowca Zagłębia przyniosła efekty w 73. minucie mecz, ale tylko w postaci dobrej sytuacji. Cotra uderzył z narożnika pola karnego, ale poradził sobie z tym strzałem Rybánsky.

Chwilę później bosko opuścił Abwo, który doznał urazu w starciu z Adu Kwame. Na 10 minut przed zakończeniem spotkania Sloboda po podaniu Jagiełły oddał uderzenie, ale w bok, a nie na bramkę. Z takim podejściem "Górale" na zwycięstwo liczyć nie mogą. Kolejną dobrą sytuację mieli chwilę później, ale naciskany przez defensorów gości Pawela uderzył z linii pola karnego tuż nad bramkę.

Fantastyczny odpowiedź w wykonaniu Zagłębia! Woźniak znakomicie wyszedł z Contrą, posłał futbolówkę w pole karne do Cotry, ale ten zmarnował dobrą sytuację. Skuteczność w obu drużynach powinna być czymś nad czym zawodnicy powinni każdego dnia trenować. Podbeskidzie nie zamierzało odpuszczać. Chmiel posłał wyśmienite dośrodkowanie w pole karne z rzutu wolnego, akcję zamykał Górkiewicz, ale piłka po jego uderzeniu przeleciała tuż nad bramką.

Do końca spotkania żadna ze stron nie stworzyła klarownej sytuacji na strzelenie bramki. Trzeba sumiennie przyznać, że zarówno gospodarze, jak i goście stworzyli dobre sytuacje, ale to co kuleje w polskiej Ekstraklasie to skuteczność i przede wszystkim tego świadkami byliśmy dzisiejszego wieczoru.

4. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Zagłębie Lubin 0:0

Bramki: -

Podbeskdzie: Ladislav Rybánsky, Tomasz Górkiewicz, Dariusz Pietrasiak, Bartłomiej Konieczny, Frank Adu Kwame, Dariusz Łatka, Anton Sloboda, Damian Chmiel, Marcin Wodecki (76. Krzysztof Chrapek)Aleksander Jagiełło, Fabian Pawela (87. Dariusz Kołodziej).

Zagłębie: Michał Gliwa, Paweł Oleksy, Ľubomír Guldan, Adam Banaś, Bartosz Rymaniak, Jiri Bilek, Łukasz Piątek, Miłosz Przybecki (44. David Abwo) (75. Adrian Błąd)Aleksander Kwiek (63. Michal Papadopulos)Djordje Cotra, Arkadiusz Woźniak.

Żółte kartki: Frank Adu Kwame

Futbol.pl

Inne artykuły