Smuda: Będę mądrzejszy na przyszłość
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-08-2013 11:35
Zawodnicy trenera Smudy nie zdołali wywalczyć zwycięstwa przed własną publicznością, a o remisie przesądził indywidualny błąd tuż przed końcem rywalizacji. - Zdobyliśmy jeden punkt i naturalne jest, że człowiek przez cały tydzień będzie tego żałował – powiedział szkoleniowiec ekipy gospodarzy.
Jagiellonia Białystok rzutem na taśmę wywalczyła jeden punkt, wydzierając Wiślakom zwycięstwo w doliczonym czasie gry. - No cóż, bardzo żałuję, że nie zdobyliśmy kompletu punktów, chociaż byliśmy bardzo blisko. Niestety błędy popełnione przez takich zawodników jak Chavez, który jest reprezentantem Hondurasu nie pomagają nam. Piłkarz ten trzy razy w ciągu pięciu minut faulował rywala, ale to już jest historia w tej chwili – mówił. - Zdobyliśmy jeden punkt i naturalne jest, że człowiek przez cały tydzień będzie tego żałował. Wiemy jednak, że sezon dopiero się rozpoczął, więc wiele można jeszcze zmienić – wyraził nadzieję Smuda.
Dlaczego opiekun Wiślaków nie zdecydował się na wprowadzenie na boisko Burdenskiego? - Każdy trener będzie starał się wstawić doświadczonego zawodnika przed końcem spotkania, żeby dowieźć wynik. Nie chciałem ryzykować z młodymi chłopakami, ale będę mądrzejszy na przyszłość – dodał.
Krakowscy dziennikarze zarzucili "Białej Gwieździe", iż zbyt krótko Wiślacy utrzymywali się przy piłce. - O tym decydują piłkarze już na boisku, ale ja jestem tego zdania, abyśmy przytrzymywali piłkę dłużej i byli bardziej wyrachowani – zakończył opiekun Wisły.
Futbol.pl/źr.(wisla.krakow.pl/ASInfo)











