Górnik rozbił Widzew. "Babol" Phibela
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 10-08-2013 17:34
Górnik Zabrze przynajmniej na kilka godzin został liderem T-Mobile Ekstraklasy. Ekipa Adama Nawałki pokonała w wyjazdowym meczu Widzew Łódź aż 3:0.
WIDZEW ŁÓDŹ - GÓRNIK ZABRZE 0:3(0:2)
Bramki: Préjuce Nakoulma 18, Thomas Phibel 40 (s), Mateusz Zachara 60
Widzew: 13. Maciej Mielcarz - 7. Patryk Stępiński, 5. Thomas Phibel, 4. Rafał Augustyniak, 27. Lewon Hajrapetjan - 94. Veljko Batrović (70, 14. Tomasz Kowalski), 33. Bartłomiej Kasprzak (56, 18. Krystian Nowak), 8. Princewill Okachi, 19. Łukasz Staroń (46, 29. Aléx Bruno), 9. Marcin Kaczmarek - 15. Eduards Višņakovs.
Górnik: 33. Norbert Witkowski - 17. Paweł Olkowski, 26. Adam Danch, 22. Seweryn Gancarczyk, 4. Rafał Kosznik - 14. Préjuce Nakoulma (75, 5. Ołeksandr Szeweluchin), 29. Krzysztof Mączyński, 6. Radosław Sobolewski, 19. Mariusz Przybylski, 15. Maciej Małkowski (44, 18. Łukasz Madej) - 20. Mateusz Zachara (61, 7. Sergei Mošnikov).
żółte kartki: Višņakovs, Aléx Bruno - Olkowski, Zachara.
sędzia: Paweł Gil
Dla Górnika był to bardzo ważny mecz. Zabrzanie nie wygrali na stadionie Widzewa od dziewięciu lat, więc koniecznie chcieli przełamać złą passę. Musieli jednak powstrzymać gospodarzy, a przede wszystkim niezwykle skutecznego Visnakovsa.
Po słabym początku kibiców w Łodzi oczarował duet Nakoulma - Olkowski. "Prezes" wpadł z piłką w pole karne i mocnym strzałem nie dał szans Mielcarzowi.
W odpowiedzi swoją szansę miał Staroń, który w doskonałej okazji zamiast strzelać, podawał do Batrovicia, czym zaprzepaścił idealną szansę do wyrównania wyniku spotkania.
W Łodzi nie było remisu, ale zrobiło się 2:0 dla Górnika. Phibel chciał zagrać piłkę do Mielcarza. Zrobił to na tyle nieudolnie, że futbolówka z pełnym impetem wpadła w dolny róg bramki Widzewa. Bramkarz gospodarzy nie mógł interweniować, ponieważ... się poślizgnął.
Po przerwie nie działo się zupełnie... NIC. Jedyną wartą odnotowania sytuacją była bramka na 3:0 dla gości z Zabrza. Zachara doskonale wszedł w pole karne dokładnie tam, gdzie zagrana była piłka i dobił bezradnych gospodarzy.
Dzięki wygranej Górnik przynajmniej na chwilę wskoczył na fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy i co równie ważne przełamał złą passę meczów na stadionie Widzewa.
Futbol.pl











