Kasprzik: W drugiej połowie coś w nas pękło
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 18-08-2013 17:45
- Na pewno w przerwie nie spodziewałem się, że będę musiał aż cztery razy w tym meczu wyjmować piłkę z bramki - przyznał po meczu Pucharu Polski z Lechem Poznań (0:4) bramkarz Termaliki, Grzegorz Kasprzik.
- Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu dobra. W drugiej coś pękło, nie wyglądało to dobrze i w konsekwencji przegrywamy 0:4. Myślę, że kluczowym momentem było strzelenie przez Lecha pierwszej bramki. Rywalom dodało to skrzydeł, a nam je podcięło - tłumaczył po meczu Kasprzik.
- Przed meczem serce mocniej mi zabiło, bo spędziłem w Lechu 3 lata i mam sentyment do tego klubu. Nikomu niczego nie chciałem jednak w tym spotkaniu udowodnić - zakończył.
Futbol.pl, źr. lechpoznan.pl/ASInfo











