Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Raul Gonzalez zaapelował do Realu Madryt

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 24-08-2013 9:20
Raul Gonzalez zaapelował do Realu Madryt

Legendarny, były już napastnik Realu Madryt, Raul Gonzalez Blanco na łamach hiszpańskiego dziennika „Marca” zaapelował do klubu o zakończenie wszelkich wewnętrznych sporów i zjednoczenie, bez którego klub nie sięgnie po upragniony 10 Puchar Europy.

36-letni snajper katarskiego Al Sadd rozegrał pożegnalne 45 minut w barwach Królewskich przeciwko swemu obecnemu klubowi, strzelając gola. Po spotkaniu Hiszpan wyznał, że martwi się o sytuację wewnątrz drużyny Carlo Ancelottiego, co spowodowane jest głównie plotkami o odejściu Ikera Casillasa czy zazdrością szatni o prawie pewny transfer Garetha Bale’a z Tottenhamu za ponad 100 milionów euro czyli więcej, niż zapłacono za Cristiano Ronaldo.

- Przez 16 lat walczyłem dla Realu. Wiem, co to znaczy oddanie i poświęcenie. Klub potrzebuje teraz jak nigdy jedności, mam na myśli zarówno zawodników jak i kibiców - powiedział Raul. - Dla Ikera obecna sytuacja jest trudna, ponieważ ma wspaniałe umiejętności ale przechodzi przez całkiem nowe doświadczenie w swojej karierze - w ten sposób Hiszpan skomentował utratę miejsca w składzie Realu przez Casillasa. - On musi jednak zacisnąć zęby i pracować, wtedy może zrealizować swoje cele - poradził bramkarzowi Raul.

Na  koniec legenda Los Blancos zdradziła, że w przyszłości powróci do Realu Madryt na stałe. - Prezydent Florentino Perez poprosił mnie o powrót do domu. Powiedziałem mu, że tak się stanie, ale zanim podejmę tą decyzję będę z całych sił trzymał kciuki za klub, który dał mi tak wiele - podsumował Hiszpan.

Futbol.pl

Inne artykuły