Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Przebudzenie "Kanonierów". Derby dla Arsenalu

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 24-08-2013 15:38
Przebudzenie

Arsenal Londyn zaczyna łapać właściwy rytm. Po rozbiciu Fenerbachce Stambuł w eliminacjach Ligi Mistrzów, "Kanonierzy" rozprawili się w wyjazdowych derbach Londynu z Fulham.

FULHAM - ARSENAL 1:3(0:2)
Bramki: Bent 77 - Giroud 14, Podolski 41,68

Spotkanie na Craven Cottage było wielką zagadką. W pierwszej kolejce Premier League gospodarze dzisiejszego meczu pokonali Sunderland, z kolei Arsenal poległ u siebie w meczu z Aston Villą.

Przed tym meczem nie było faworyta, a więcej niż o spotkaniu mówiło się o braku transferów w Arsenalu, co może zakończyć się katastrofą dla drużyny Arsene Wengera.

Jednak już po kwadransie gry, w którym goście osiągnęli sporą przewagę, prowadzili 1:0. Ramsey zagrywał do Giroud, a napastnik z Francji spokojnym strzałem pokonał napastnika gospodarzy.

Arsenal nakręcony pierwszą bramką szukał kolejnych trafień. Ekipa Wojciecha Szczęsnego podwyższyła prowadzenie w 41. minucie po ładnym strzale Podolskiego.

Po przerwie gospodarze starali się odrobić straty, ale nieźle prezentowała się defensywa Arsenalu, a w bramce "Kanonierów" swoje robił reprezentant Polski, Wojciech Szczęsny.

Drużyna Arsene Wengera potrafiła przetrzymać napór rywala i zadała kolejny cios. Ponownie ładnym strzałem popisał się Podolski i ponownie niemiecki zawodnik łączony z Tottenhamem i Schalke 04 wpisał się na listę strzelców.

Niestety Wojciechowi Szczęsnemu nie udało się zachować czystego konta. W 77. minucie z ostrego kąta uderzał Berbatow. Reprezentacyjny bramkarz odbił piłkę wprost pod nogi Benta, który nieco zniwelował rozmiary porażki Fulham.

Dzięki wygranej, ekipa Arsenalu wskoczyła na 9 miejsce w ligowej tabeli. Co równie ważne, "Kanonierzy" mogą liczyć także na względny spokój, gdyż dwie wygrane w krótkim odstępie czasu działają na korzyść Arsene Wengera, który nie kwapi się ku temu, by wzmacniać Arsenal za poważne pieniądze.

Futbol.pl

Inne artykuły