Cristiano Ronaldo V. Juve znów traci!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-10-2013 23:00
Real Madryt pędzi po 10. wygraną w Lidze Mistrzów. "Królewscy" tym razem ograli u siebie Kopenhagę 4:0, a 5. gola w rozgrywkach zdobył Cristiano Ronaldo. Po szalonym meczu Juventus tylko zremisował w Turynie z Galatasaray.
REAL MADRYT - FC KOPENHAGA 4:0(1:0)
Bramki: Cristiano Ronaldo 21,66, Di Maria 71, 90
Mecz w Madrycie był dla Realu przede wszystkim rehabilitacją za ostatnie derby. "Królewscy", którzy ostatnie spotkanie z Galatasaray wygrali aż 6:1 chcieli tym razem pozbawić złudzeń Kopenhagę.
Już w 21. minucie prowadzenie gospodarzom dał niezawodny Cristiano Ronaldo. Ten sam zawodnik po przerwie zdobył dwoją piątą bramkę w sezonie, podwyższając prowadzenie Realu na 2:0.
W samej końcówce Real dołozył kolejne dwa trafienia. Pałeczkę po Ronaldo przejął Di Maria, który dołożył dwie bramki, pieczętując wygraną "Królewskich" 4:0.
JUVENTUS - GALATASARAY 2:2 (0:1)
Bramki: Vidal 78(kar), Quagliarella 87 - Drogba 38, Bulut 88
Dla Juventusu jak i Galatasaray, spotkanie w Turynie było niezwykle istotne. Gospodarze zawiedli w pierwszym meczu remisując w wyjazdowym meczu z Kopenhagą. Jeszcze bardziej rozczarowali piłkarze Galaty, którzy na własnym boisku dostali bolesną lekcję od Realu, przegrywając 1:6.
Pierwsza połowa meczu na Juventus Arena była wyrównana, z niewielkim wskazaniem na mistrza Włoch. Żadna z drużyn nie chciała do końca się otworzyć, obawiając się tego, jak odpowiedzieć może rywal. Mimo skoszarowania, gościom ze Stambułu udało się trafić ekipę gospodarzy. Błąd defensywy "Starej Damy" wykorzystał Drogba i wyprowadził gości na prowadzenie.
Druga część spotkania to prawdziwa pogoń gospodarzy. Remis i porażka w pierwszych dwóch meczach Ligi Mistrzów nie było szczytem marzeń Antonio Conte. Ataki mistrza Włoch przypominały bicie głową w mur, ale w końcu przyniosły skutek. W 78. minucie sędzia podyktował jedenastkę dla gospodarzy, którą na bramkę zamienił Arturo Vidal.
Juventus dopiął swego w 87. minucie spotkania. Do bramki Galatasaray trafił Quagliarella i wydawało się, że "Stara Dama" zgarnie pierwsze trzy punkty w tym sezonie Ligi Mistrzów.
Ostatnie słowo należało jednak do gości. Niespełna minutę później wyrównał Bulut i spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Remis nie urządza żadnej ze stron. Obydwie ekipy z wielkimi aspiracjami mają po dwóch kolejkach kolejno dwa i jeden punkt, co najbardziej cieszy... Real Madryt.
Futbol.pl











