Wielki hit dla Realu! Cenna wygrana "Galaty"
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 23-10-2013 21:33
Hit środowych spotkań 3. kolejki LM dla Realu Madryt. "Królewscy" na Santiago Bernabeu pokonali Juventus 2:1. Z kolei w Stambule niezwykle ważne trzy oczka wpadły do kieszeni Galatasaray, które okazało się lepsze od Kopenhagi.
REAL MADRYT - JUVENTUS TURYN 2:1(2:1)
Bramka: Cristiano Ronaldo 7,28 - Llorente 22
Absolutny hit 3. kolejki Ligi Mistrzów nie zawiódł fanów na Santiago Bernabeu. Aktualnie 3. zespół ligi hiszpańskiej grający z trzecią obecnie siłą ligi włoskiej rozpoczął mecz rewelacyjnie. Fantastyczną piłkę zagrał Di Maria, Buffona ograł Ronaldo i spokojnym uderzeniem wpakował piłkę do bramki mistrza Włoch. Po stracie gola, Juventus mocno nacisnął na Real, co przyniosło skutek w 22. minucie spotkania. Po wrzutce futbolówki w pole karne sprytnie zgrywał ją Pogba, a do bramki Casillasa wpakował Llorente. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do Cristiano Ronaldo, który z rzutu karnego w 28. minucie zdobył swojego gola numer 7 w tym sezonie Ligi Mistrzów.
Po przerwie byliśmy świadkami sporej kontrowersji, gdyż Chiellini faulował Cristiano Ronaldo. Sędzia zdecydował, że Włoch uderzył Portugalczyka łokciem i wyrzucił zawodnika Juventusu z boiska.
Mimo gry w przewadze, Real nie podwyższył swojej przewagi nad rywalem. Dzięki wygranej, "Królewscy" są już o krok od awansu do fazy pucharowej LM. Z kolei Juventus ponownie nie wygrał i traci do Galatasaray już dwa oczka.
GALATASARAY STAMBUŁ - FC KOPENHAGA 3:1(3:0)
Bramka: Melo 9, Sneijder 38, Drogba 45 - Claudemir 88
Z kolei w Stambule gospodarze zrobili milowy krok ku fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Galatasaray musiało pokonać Kopenhagę, by mieć realne szanse na grę w kolejnej fazie Champions League. Strzelanie już w 9. minucie rozpoczął Felipe Melo. Pod koniec pierwszej połowy gospodarze ponownie zaczęli szturmować bramkę rywala, co przyniosło kolejne trafienia autorstwa Sneijdera i Drogby.
W drugiej połowie gospodarze przewagi już nie powiększyli. Mistrz Turcji w drugiej połowie stracił jeszcze gola, ale to nie wpłynęło na wynik meczu, który pozwolił Galatasaray wskoczyć na fotel wicelidera swojej grupy.
Futbol.pl











