Stanislav Levy: Brakuje nam przede wszystkim...
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 27-10-2013 18:23
Trener Śląska Wrocław Stanislav Levy żałował po przegranym meczu z Zawiszą Bydgoszcz głupio straconych dwóch bramek w krótkim okresie gry drugiej połowy. Jego podopieczni po przegranej u siebie z beniaminkiem 1:2 spadli na dwunaste miejsce w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była słaba, traciliśmy szybko piłkę, nie graliśmy kombinacyjnie. W przerwie zamieniliśmy pozycje, na środek pomocy przeszedł Tadek Socha i można powiedzieć, że ta zamiana przyniosła nam bramę. Wszystko wyglądało, ze mecz zaczął nam się układać - przyznał opiekun ekipy ze stolicy Dolnego Śląska.
- Potem z niczego dostaliśmy gola na 1:1. Brakuje nam koncentracji, jak w sytuacji, kiedy straciliśmy drugiego gola. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji, ale przed nami kolejny mecz w czwartek i do tego czasu musimy się pozbierać i zobaczyć, co możemy dalej zrobić - stwierdził czeski szkoleniowiec na oficjalnej konferencji prasowej.
- Nie chcę szukać wytłumaczenia, nie było Sebastiana Mili, ale ta odpowiedzialność spoczywała na innych piłkarzach. Mecz nam się dobrze ułożył, ale takich błędów, jak przy stracie bramek, w ekstraklasie nie można popełniać - podkreślił na koniec trener Stanislav Levy.
Futbol.pl











