Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Łukasz Garguła: Każdy mecz jest na wagę złota

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 31-10-2013 17:25
Łukasz Garguła: Każdy mecz jest na wagę złota

- Granie co trzy dni to zawsze jest ciężki wysiłek dla organizmu, ale myślę, że procentuje nam teraz właśnie to, co wypracowaliśmy sobie w czasie okresu przygotowawczego. Najważniejszy jest odpoczynek, odpowiednie prowadzenie się, czyli higieniczny tryb życia, i duża ilość snu. Bardzo ważna jest też odnowa biologiczna, a dzięki coraz szybciej rozwijającej się technologii możemy korzystać z coraz lepszych środków i urządzeń - stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Wisły Kraków, Łukasz Garguła.
 
- Przeplataliśmy ostatnio lepsze fragmenty gry gorszymi. Brakowało nam czasem świeżości i dynamiki w grze. Nie jest może idealnie, ale należy docenić to, co mamy. Chociażby po takim słabym spotkaniu jak to z Zagłębiem, mogliśmy sobie dopisać na koniec trzy punkty. W każdym meczu trzeba sobie wybiegać i wywalczyć zwycięstwo. Każdy mecz jest na wagę złota. Jeśli wszyscy będziemy tak do tego podchodzić, możemy osiągnąć w tym sezonie naprawdę coś fajnego - dodał.
 
W najbliższy poniedziałek wiślacy zmierzą się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Mają za sobą zwycięskie 3:0 z Widzewem Łódź, a do rozegrania kolejne spotkanie z drużyną z dołu tabeli. - To jest tylko taki teoretyczny dół tabeli. Wiele osób pewnie nie myśli o tym, czy wygramy, tylko dopisze nam już teraz te trzy punkty i będzie pytać, ile bramek strzelimy. Nie można tak. Nasze statystyki, jeśli chodzi o mecze z Podbeskidziem, nie są najlepsze. Rywalizacja z tymi słabszymi zespołami wcale nie jest taka łatwa, jak się wydaje, dlatego musimy wyjść jeszcze bardziej skoncentrowani niż zazwyczaj – zauważył.
 
W meczu z Widzewem Łukasz Garguła przez pełne 90 minut nosił kapitańską opaskę. Jak się z tym czuł? - Byłem kapitanem tylko dlatego, że nie grał Arek Głowacki, a ja w hierarchii jestem drugi. Wiem, jaka to odpowiedzialna i ważna funkcja, ale zarówno na boisku jak i po za nim kapitanem jest Głowa – zakończył.

Futbol.pl

Inne artykuły