Przeszli do niebiańskiej drużyny. Niektórzy mieli związki z Polską
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-11-2013 9:45
Piłkarski świat stracił w minionych 12 miesiącach wiele postaci. Niektórzy z tych, którzy odeszli, mieli związki z Polską.
W listopadzie 2012 roku zmarł Manolo Pena. Był napastnikiem m.in. Realu Valladolid i Realu Saragossa. Zasłynął hat-trickiem na Camp Nou w meczu wygranym przez Valladolid 4:2 z Barceloną. Przegrał walkę z rakiem.
Białaczka pokonała natomiast Alexa Alvesa. Były gracz m.in. Herthy Berlin zmarł w listopadzie w wieku 37 lat.
Z kolei w wieku 73 lat zmarł Kenny Morgans. Jako piłkarz Manchesteru United przeżył katastrofę samolotu w Monachium. Miał wówczas tylko 18 lat.
W grudniu odszedł 82-letni Dave Sexton, były gracz Chelsea i Manchesteru United. Dokładnie o połowę młodszy był Miguel Calero. Kolumbijczyk z reprezentacją był na MŚ 1998 i wygrał Copa America w 2001 roku.
W dramatycznych okolicznościach zmarł Richard Nieuwenhuizen. Sędzia został pobity w trakcie meczu juniorów w Holandii i w wyniku obrażeń zmarł!
W styczniu zmarł Ladislao Mazurkiewicz. Legendarny bramkarz reprezentacji Urugwaju odszedł w wieku 67 lat. Miał polskie korzenie. 21 lat więcej przeżył Ladislav Pavlović, legenda słowackiej piłki i brązowy medalista ME w barwach Czechosłowacji w 1980 roku.
W lutym zmarł inny brązowy medalista. MŚ z 1950 roku. W wieku 87 lat odszedł Hans Jeppson. W Polsce dużo lepiej znany był 47-letni Theo Bos. Były holenderski piłkarz przez pewien czas pełnił funkcję trenera Polonii Warszawa. Zmarł po długiej i ciężkiej chorobie.
Holendrzy ponieśli też stratę w marcu. W wieku 87 lat zmarł Jan Zwartkruis, który na przełomie lat 70. i 80. był selekcjonerem reprezentacji Oranje.
Odszedł też 72-letni Luis Cubilla, jeden z najlepszych piłkarzy w historii Urugwaju. 4 lata więcej miał Stuart Underwood, którego uznaje się za odkrywcę talentu Davida Beckhama.
Zaledwie w wieku 32 lat odszedł w maju Ivan Turina. Czynny piłkarz AIK Solna zmarł w czasie snu z powodu niewydolności mięśnia sercowego. Wcześniej grał m.in. w Lechu Poznań.
W czerwcu zmarł 91-letni Enrique Oriazaola, który w latach 60. był trenerem Barcelony. Doprowadził "Dumę Katalonii" do finału Pucharu Europy w 1961 roku i przegrał 2:3.
Z kolei w wieku 65 lat zmarł Heinz Flohe. Był mistrzem świata z 1974 roku. Kto wie, czy gdyby słynny półfinał z Polakami nie odbył się na wodzie, to miałby ten tytuł w kolekcji.
Niewiele przeżył i zdobył natomiast Alen Pamić. Reprezentant młodzieżówki Chorwacji zmarł w wieku 23 lat.
W lipcu odszedł jeszcze młodszy piłkarz - 18-letni Peruwiańczyk Yair Jose Clavijo Panta. Przyczyna? Zawał serca. W tym miesiącu zmarli też legendarni piłkarze Barcelony, reprezentacji Brazylii i Manchesteru City. Mowa o bramkarzu Antonio Ramallersie Simonie (538 gier w "Dumie Katalonii) , Djalmie Santosie (mistrz świata 1958 i 1962) i Bercie Trautmannie (545 spotkań w barwach Manchesteru City). Legendy Barcy i MC odszedły w wieku 89 lat, Djalma Santos był o 5 lat młodszy.
W sierpniu zmarł dwukrotny król strzelców tureckiej ekstraklasy, były zawodnik reprezentacji i Fenerbahce Stambuł Selcuk Yula. Miał 53 lata.
Futbolowe niebo wzbogaciło się niestety mocno we wrześniu. Zamordowany został junior Fluminense Rio de Janeiro 18-letni Gabriel de Oliveira Domingos Costa, zmarli 80-letni były trener Bayernu i Benfiki Węgier Pal Csernai i cztery lata młodszy Vlatko Marković, były selekcjoner Chorwatów. Ponadto odszedł zaledwie 24-letni Maksym Biły, zawodnik Metalurga Charków, a samobójsto popełnił Marek Spilat, były reprezentant Słowacji i piłkarz m.in. Club Brugge.
W październiku z ziemskiego padołu odszedł też Bruno Metsu. Francuski trener przegrał z chorobą. Największy sukces odniósł w 2002 roku, gdy z Senegalem doszedł do ćwierćfinału MŚ.
Piłkarski świat stracił w minionych dwunastu miesiącach wiele osobistości. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie futbolowa drużyna na ziemi nie zostanie już osłabiona.
Futbol.pl











