Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Legia w końcu wygrywa w lidze! Ale szpital przy Łazienkowskiej się powiększa

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-11-2013 22:37
Legia w końcu wygrywa w lidze! Ale szpital przy Łazienkowskiej się powiększa

"Wojskowi" przełamali złą passę i pokonali u siebie Zagłębie Lubin 2:0 po bramkach Helio Pinto i Władmiera Dwaliszwiliego. Ten pierwszy za miło nie będzie wspominał tego spotkania, bo został zniesiony na noszach i zapewne przez jakiś czas będzie musiał pauzować, co przysporzy dodatkowy ból głowy dla Jana Urbana.

15. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin 2:0 (1:0)

Bramki: Helio Pinto 37, Władimer Dwaliszwili 54

Legia: Wojciech Skaba, Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Dossa Junior, Tomasz Brzyski, Tomasz Jodłowiec, Dominik Furman (83. Michał Kopczyński)Henrik Ojamaa (46. Michał Kucharczyk)Helio Pinto (89. Patryk Mikita)Jakub Kosecki, Władimer Dwaliszwili.

Zagłębie: Tomasz Ptak, Adam Banaś, Jiri Bilek, Djordje Cotra (81. Adrian Błąd)Pavel Vidanov, David Abwo, Lubomir Guldan, Robert Jeż, Paweł Oleksy, Michal Papadopulos (63. Arkadiusz Woźniak)Deniss Rakels (46. Arkadiusz Piech).

Żółte kartki: Dossa Junior

Przełamać złą passę
To określenie tyczy się obydwu drużyn. Zarówno Legia Warszawa, jak i Zagłębie Lubin po raz ostatni w lidze wygrały dwie kolejki temu. Najbardziej na zwycięstwie będzie zależało "Wojskowym", którzy jeśli marzą o mistrzostwie to nie mogą pozwolić sobie na kolejne wpadki.

Błąd Bilika, ale nie ma bramki
Już w dziesiątej minucie spotkania Legia Warszawa mogła wyjść na prowadzenie Jiri Bilek wybił piłkę wprost pod nogi Kuby Koseckiego, ale skrzydłowy "Wojskowych" uderzył piłkę tylko w boczną siatkę.

Pinto strzela i Legia wychodzi na prowadzenie
W 37. minucie spotkania w polu karnym Zagłębia Lubin doszło do tłoku, jaki na co dzień można spotkań na Marszałkowskiej. Zamieszanie wykorzystał Dwaliszwili, który minął trzech zawodników wyłożył piłkę dla niekrytego Pinto, któremu nie zostało nic innego jak umieścić piłki w siatce.

Panie Vidanov to nie siatkówka!
Kibice Zagłębia muszą być wściekli na Bułgara. 25-latek bezmyślnie zachował się w swoim polu karnym odbijając piłkę ręką. Dla sędziego nie zostało nic innego do zrobienia jak wskazać na wapno.

Pewny Dwaliszwili i mamy podwyższenie wyniku
Do jedenastki podszedł napastnik Legii Warszawa. Gruzin ze stoickim spokojem podbiegłym po futbolówki i pewnym uderzenim w prawy dolny róg bramki zmienił wynik na tablicy świetlnej.

Napastnik to pierwszy obrońca w drużynie
Nie sposób w inaczej wyrazić się o Władimierze Dwaliszwilim. Gdy Abwo przedarł się w pole karne i oddał strzał to przed jego oczyma wyłonił się Gruzin, który zablokował to uderzenie. Gdyby nie 27-latek to byłoby już teraz 2:1.

Spóżniony Piech i Zagłębie wciąż bez bramki
Na parę minut przed zakończeniem spotkania Zagłębie mogło zdobyć kontaktowe trafienie. W pole karne dośrodkowywał Abwo, ale Arka Piecha uprzedzili defensorzy, którzy wybili piłkę.

Strzelec bramki na noszach opuszcza boisko
Za głowę złapał się Jan Ubran. Już teraz w Legii kilku zawodników leczy urazy, a do tego grona dołączy zapewne strzelec pierwszej bramki Helio Pinto, który na noszach w końcówce spotkania opuścił boisko. Jego miejsce zajął Patryk Mikita.

Woźniak! Jak tego nie strzeliłeś?
W doliczonym czasie gry Zagłębie Lubin powinno zdobyć w końcu kontaktową bramkę, ale nic z tego. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Arkadiusz Woźniak, ale górą z tego starcia wyszedł Wojciech Skaba.

Ostatnie sekundy spotkania bez emocji
Już nic nie wydarzyło się przy Łazienkowskiej. Sędzia postanowił zakończyć spotkanie, a tym samym Legia Warszawa pokonała Zagłębie Lubin 2:0 i umocniła się na pozycji lidera.

Futbol.pl

Inne artykuły