Lenczyka występ w Warszawie. Inteligencja czy kompleks?
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 03-11-2013 11:05
Orest Lenczyk jak zwykle błysnął na konferencji prasowej. Jego Zagłębie przegrało z Legią, a doświadczony trener dał prztyczka w nos dziennikarzom i kibicom. Inteligencja czy kompleks?
- To był kolejny mecz, w którym pomagamy przeciwnikowi w zwycięstwie, popełniając błędy, po których ten zdobywa bramki. Pierwszy gol był do wybaczenia, bo wynik 1:0 przy naszej poprawnej grze dawał nam szansę na odrobienie strat. Sytuacja, po której straciliśmy drugą bramkę... - nie chcę użyć zwrotu, że ktoś zagrał po głupiemu - odebrała zawodnikom, którzy prezentowali się dobrze, chęć do grania. Dopiero od tego momentu Legia zaczęła grać w piłkę. Wcześniej byliśmy przeciwnikiem, który nie musiał przegrać.
Gratuluję gospodarzom zwycięstwa. Nie potrafię zrozumieć, jak grając przez długie fragmenty przyzwoicie, można doprowadzać do niekorzystnego wyniku. Nie wiem, czy reforma rozgrywek nie doprowadziła do tego, że teraz padają dziwne wyniki. Wielu piłkarzy Zagłębia nie zasługuje na to, żeby ta drużyna była w tabeli w tym miejscu, w którym jest. Dużo rzeczy trzeba zmienić, by przystąpić do wiosennych rozgrywek nie tylko z optymizmem, ale też poprawą gry w ataku. Jeśli nie strzela się goli, nie ma mowy o zdobywaniu punktów.
Wyniki wielu meczów są bardzo zaskakujące. Oczywiście, każdy martwi się o swoją skórę. To dla nas ostatni dzwonek, by zacząć myśleć o punktach, a nie kompromitujących porażkach, jak ta dzisiejsza w Warszawie. Legia miała Furmana - nie mylić z tym, który ma konia i furmankę - który zawsze był tam, gdzie powinien, a każde jego ofensywne wejście stwarzało zagrożenie.
Druga połowa potwierdziła, dlaczego Piech wszedł na boisko dopiero wtedy. Miał dwie sytuacje, w których strzelał na wiwat. Mówi się, że to duże wzmocnienie Zagłębia - Arkadiusza nie było w zespole od początku okresu przygotowawczego, co sprawia, że ma teraz taką formę, jaką ma.
Bardzo się cieszę, że mogłem być w Warszawie. Dziękuję bardzo, kłaniam się. Mam na myśli oczywiście ten piękny stadion i dziennikarzy, którzy nigdy nie byli przeciwko Lenczykowi. Kłaniam się! - powiedział po meczu Lenczyk.
Futbol.pl, źr. legia.com











