Niespodzianka. I-ligowiec wyrzucił Lecha z Pucharu Polski!
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 06-11-2013 19:51
Lech Poznań regularnie zawodzi w Ekstraklasie. Kibice "Kolejorza" jednak chyba w najczarniejszych snach nie przewidywali, że ich ulubieńcy pożegnają się z Pucharem Polski po meczu z I-ligową Miedzią Legnica. Tym bardziej, że jeden z kandydatów do mistrzostwa kraju był wyraźnie słabszy!
Mecz 1/8 finału Pucharu Polski
Miedź Legnica - Lech Poznań 2:0; awans: Miedź
Bramki: Szczepaniak 74, Henriquez 79 sam.
Miedź: Aleksander Ptak - Krzysztof Wołczek, Tomasz Midzierski, Adrian Woźniczka, Mariusz Zasada - Piotr Madejski (80. Adrian Łuszkiewicz), Piotr Kasperkiewicz, Adrian Cierpka (58. Marcin Burkhardt), Mateusz Szczepaniak, Wojciech Łobodziński - Zbigniew Zakrzewski (73. Jakub Grzegorzewski)
Lech: Maciej Gostomski - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henríquez (84. Dariusz Formella) - Gergő Lovrencsics (46. Kasper Hämäläinen), Łukasz Trałka, Rafał Murawski, Daylon Claasen (64. Mateusz Możdżeń), Barry Douglas - Łukasz Teodorczyk
Żółte kartki: Szczepaniak - Ceesay, Henríquez
Czterej byli lechici przeciwko "Kolejorzowi"
W kadrze Miedzi znajduje się czterech piłkarzy, którzy mają w CV pobyt w Lechu Poznań. To Zbigniew Zakrzewski, Tomasz Midzierski, Adrian Cierpka i Mariusz Mowlik. Najwięcej spotkań w Lechu rozegrał Zakrzewski, który zdobył w barwach poznańskiego zespołu krajowy puchar. Członkiem tamtej drużyny był też Mowlik. Żadnego meczu w Ekstrakalsie nie rozegrał w Lechu natomiast 18-letni Adrian Cierpka.
W środę na boisku pojawiła się trójka ekslechitów: Zakrzewski, Cierpka i Midzierski.
Miedź była groźniejsza
Po fatalnym początku sezonu Miedź odzyskała formę. Trener Piotr Tworek poukładał zespół i ten zaczął marsz w górę tabeli.
Wysoką dyspozycję piłkarze Miedzi udowodnili już na początku starcia z Lechem. Gospodarze atakowali i mieli kilka okazji, by strzelić gola. Pierwszą w 12. minucie, gdy Madejski uderzył świetnie w długi róg. Z interwencją zdążył Gostomski. W 24. minucie wślizgiem kopnął Zakrzewski, lecz prosto w bramkarza gości. Dobitka była niecelna. Potem Miedź miała jeszcze kilka okazji, ale do końca I połowy brakowało skuteczności.
Lech grał ospale i nie bardzo mógł znaleźć sposób na gospodarzy. Momentami pozostawało lechitom uciekanie się do fauli.
Po przerwie bez zmian
W II połowie obraz gry właściwie nie uległ zmianie. Nadal lepiej prezentowała się Miedź i kibice w Legnicy wyczekiwali bramki. W 69. minucie niektórzy już krzyknęli "jest", ale po strzale Zakrzewskiego piłka minęła słupek.
W końcu zaczęło wpadać!
Co nie udało się przez prawie pięć kwadransów, wyszło w 74. minucie. Z lewej strony dośrodkował Łobodziński, a Szczepaniak przeskoczył Henriqueza i pokonał Gostomskiego.
Miedź nie cofnęła się po objęciu prowadzenia. Ruszyła do dalszych ataków i w 78. minucie było już 2:0. Burkhardt zagrał z rzutu wolnego, a Henriquez, który chwilę wcześniej faulował, wpakował piłkę do bramki swojego zespołu.
Miedź idzie do ćwiećfinału
W drodze do najlepszej ósemki Pucharu Polski Miedź wyeliminowała Odrę Opolę i Olimpię Grudziądz. Teraz wyrzuciła za burtę Lecha. O półfinał zmierzy się w dwumeczu z Arką Gdynia.
Lecha powtórka z historii
W zeszłym sezonie Lech odpadł z Pucharu Polski po porażce z Olimpią Grudziądz. Teraz znowu wyeliminował go I-ligowiec.
Musieli się tłumaczyć
Po końcowym gwizdku kibice Lecha mieli dużo pretensji do piłkarzy. Zawodnicy "Kolejorza" musieli wysłuchać wiele cierpkich słów, gdy podeszli pod sektor swoich fanów.
Futbol.pl











