Grodzicki: Wierzę, że to już koniec z porażkami
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-11-2013 17:27
- Nie możemy się zadowolić ostatnimi zwycięstwami i do każdego kolejnego spotkania musimy podchodzić jeszcze bardziej skoncentrowani - powiedział na łamach oficjalnej strony klubu, środkowy obrońca Śląska Rafał Grodzicki.
Dotychczas bramki w barwach Śląska strzelałem tylko i wyłącznie w sparingach. Teraz na szczęście udało się trafić także w oficjalnym spotkaniu z czego jestem naprawdę bardzo zadowolony. Fajnie, że trener ponownie dał mi szansę występu w podstawowym składzie, a ja odpłaciłem mu się zdobytą bramką. Cieszyła mnie również asysta, dzięki której Adam Kokoszka doprowadził do remisu. To dodało nam skrzydeł i uwierzyliśmy, że możemy z Gdańska wywieźć komplet punktów. Później nastała 81 minuta i moja zwycięska bramka. Należy pamiętać jednak, że piłka nie znalazłaby się w siatce gospodarzy, gdyby nie świetne dogranie Mateusza Cetnarskiego oraz "wyblok" Przemysława Kaźmierczaka. Zostałem niepilnowany, więc nie pozostało mi nic innego, jak tylko skierować futbolówkę do bramki rywali. W niedzielę odnieśliśmy ważne zwycięstwo, bowiem przecież była to nasza pierwsza wygrana w tym sezonie na wyjeździe - mówił na temat ostatniego meczu ligowego.
- Głęboko wierzę, że to już koniec z pechowymi porażkami. Oczywiście nie możemy się zadowolić ostatnimi sukcesami i do każdego kolejnego spotkania musimy podchodzić jeszcze bardziej skoncentrowani. Bez ciężkiej pracy, zwycięstwa z pewnością same nie przyjdą. W spotkaniu z Koroną nie może paść inny rezultat, jak tylko nasze pewne zwycięstwo, bowiem musimy potwierdzić, że odzyskaliśmy świeżość i radość z grania w piłkę. Na pewno jesteśmy w stanie przedłużyć tę passę zwycięstw, ale musimy zostawić wiele serca i sił na boisku, aby sięgnąć po trzy punkty - tłumaczył Grodzicki.
- Nie możemy podejść do spotkania z myślą, że Korona może wypaść w niedzielę słabo. Co prawda gra w kratkę, ale to nie oznacza, że w pojedynku z nami musi potwierdzić swoją słabszą dyspozycję. Musimy przede wszystkim skupić się na sobie. Jeśli zagramy z zębem, tak jak w poprzednich meczach, wszystko powinno być dobrze. Nie możemy się za bardzo stresować, bowiem wszyscy wiedzą, że jeśli jesteśmy spięci, to nie wszystko nam wychodzi. Spotkanie z Koroną na pewno nie będzie dla nas łatwe, ale musimy zrobić wszystko, aby kontrolować przebieg tego meczu - wyjaśnił defensor.
- Jak na razie stawiamy sobie tylko krótkoterminowe cele. Dziś, jutro i pojutrze będzie się dla nas liczyło tylko zwycięstwo z Koroną. Kiedy wygramy, dopiszemy sobie kolejne trzy punkty i będziemy mogli skupić się na kolejnym przeciwniku. Chcemy jak najwyżej zakończyć rundę zasadniczą, aby później móc walczyć już tylko o miejsca premiowane awansem w pucharach - dodał Grodzicki.
Futbol.pl











