Pucharowe zero Legii. Zobacz spowiedź Urbana
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-11-2013 8:46
Legia Warszawa po kolejnym przyzwoitym spotkaniu zatarła dobre wrażenie z gry bardzo słabym wynikiem. Mistrz Polski nie wykorzystał swoich szans i przegrał czwarty mecz w Lidze Europy, w czwartym meczu nie zdobywając gola. Oto, w jaki sposób z kolejnej porażki tłumaczył się trener "Wojskowych", Jan Urban.
- Niełatwo mówić po takim spotkaniu, w którym - uważam - byliśmy lepszym zespołem. Graliśmy dobrze, bardzo cierpliwie, nie było w naszej postawie chaosu. Chcieliśmy uniknąć kontrataków, na które nastawili się rywale. Po przerwie nie ustrzegliśmy się akcji Trabzonsporu, a po jednej z nich Dossa otworzył wynik tego spotkania. Nie wiem, czy brakuje nam koncentracji, jakości, czy większej determinacji. Stwarzamy sobie sytuacje, ale nie jesteśmy w stanie wepchnąć piłki do bramki przeciwnika. Nie zdobywamy punktów. Nie mogę mieć do zespołu zastrzeżeń o grę. Było wiele okazji, by przełamać złą passę, ale się nie udało - powiedział na wstępie szkoleniowiec mistrza Polski.
- Wydaje mi się, że graliśmy w piłkę i to dużo lepiej niż Trabzonspor. Mimo że wielu zawodników nam brakowało, przed meczem nie narzekałem na ten fakt. Ci, którzy dzisiaj pojawili się na boisku, pokazali się z bardzo dobrej strony. Legii brakuje stabilizacji - mam tu na myśli przede wszystkim skład. Trzon drużyny musi grać ze sobą przez parę lat. Rotacja jest niesamowicie duża. Często ze względu na sytuację finansową decydujemy się na sprzedaż najbardziej wyróżniających się zawodników. To nie sprzyja stabilizacji. - dodał Jan Urban.
- Mnie się mecz podobał. Mieliśmy dużo cierpliwości. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w Europie nie kreuje się tylu sytuacji, ile w polskiej lidze. My mieliśmy na tyle dużo okazji, by sprawić, że wynik byłby zupełnie inny. Helio z meczu na mecz wygląda coraz lepiej. To zawodnik, który potrafi zmienić tempo meczu i gry. Ma wyczucie i widać u niego doświadczenie pod tym względem.- komentował czwartkowe spotkanie były reprezentant Polski.
-Nie można być wynikowcem. Zbyt często ocenia się pracę ludzi poprzez rezultat. Nikt nie może zarzucić drużynie, że nie chciała, że nie próbowała. Nie zawsze wszystko wychodzi. Nastawiać klatę do orderów potrafi każdy. Teraz trzeba pokazać, że jesteśmy razem i na dobre, i na złe - podsumował Jan Urban.
Futbol.pl/źr.Legia.com











