Mieli bić się o awans! Rozwścieczyli trenera
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 17-11-2013 18:14
- Zdawaliśmy sobie sprawę, że każde najbliższe spotkanie w tej chwili to walka o życie, o awans. Jeśli przez pierwsze 20 minut spotkania to rywal jest bardziej zdeterminowany, bardziej dąży do tego, by odbierać piłki i stwarzać sytuacje i po 50 sekundach ma już dwa strzały na naszą bramkę, to coś jest bardzo nie tak. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wszyscy zdają sobie sprawę, że nasz klub gra w tym sezonie o swoją przyszłość - przytoczyła słowa trenera Kamila Kieresia oficjalna strona GKS-u Bełchatów.
- Trudno zrozumieć, jak po przerwie można marnować sytuacje na potęgę, mogąc zdobyć kilka bramek. Nie chcę tu umniejszać Sandecji zdobycia trzech punktów, mieli swój plan na grę i to nasza wina, że nie potrafiliśmy wykorzystać olbrzymiej przewagi po przerwie, kiedy w większości graliśmy na ich połowie. Te niewykorzystane sytuacje to jest nonszalancja - dodał.
Następnie Kiereś podsumował mecz. - Ostatnie spotkania w naszym wykonaniu, rzuca się w oczy marnowanie wielu sytuacji na potęgę. Na początku sezonu byliśmy bardzo skuteczni, a to się przekładało na zdobyte punkty, teraz mamy z tym ogromny problem. Trzeba usiąść i zastanowić się, co dalej, bo tak grać jak ostatnio po prostu nie można. To nie przystoi takiej drużynie i w sytuacji, jaka ma ostatnio miejsce w klubie - zakończył.
Futbol.pl











