Kiełb: Mam przypiętą łatkę dryblera
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-12-2013 10:54
Korona Kielce rzutem na taśmę pokonała w 18. kolejce T-Mobile Ekstraklasy Widzew Łódź 2:1. Wielka zasługa w tym Jacka Kiełba, który zdobył bramkę na wagę trzech punktów.
- Graliśmy całą drużyną. Kibice byli cały czas z nami, mimo że przegrywaliśmy 1:0 i tam jakieś pogłoski było słychać, ale tutaj wiadomo „Młyn” cały czas fajnie nas dopingował i dziękujemy im bardzo. Wiadomo, że to jest też mecz dla kibiców. Oni przyszli na niego, mimo że pogoda nie była najpiękniejsza, ale bardzo cieszymy się z tych trzech punktów. Są one bardzo ważne dla nas - powiedział autor dwóch trafień.
- Ja już mam do siebie przypiętą taką łatkę dryblera i nikt jej raczej ode mnie nie odepnie. Czasami próbuje przekombinować jakieś sytuacje. Raz to wychodzić, a raz nie, ale wiadomo im więcej meczów z udziałem gwiazd się ogląda tym człowiek coraz więcej się uczy. Kibicom to się podoba, ale musi to być z pożytkiem dla drużyny. Często to słyszę i będę robił wszystko, aby grać jak najlepiej dla Korony, żeby pomagać chłopakom w szatni i żeby się na mnie nie denerwowali - dodał były piłkarz Lecha Poznań.
Czytaj także na Futbol.pl: "Przełamaliśmy złą passę"
Futbol.pl/źr. korona-kielce.pl











