Cracovia nie odbiła się po Lechu! Ruch wygrywa w osłabieniu
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-12-2013 17:26
Piłkarze Cracovii zapowiadali, że odbiją się po sromotnej porażce z Lechem Poznań, ale nic z tego. Drużyna z Małopolski przegrała kolejne spotkanie. Tym razem ulegli Ruchowi Chorzów 2:3. "Niebiescy" tym zwycięstwem przełamali passę dwóch meczy bez zwycięstwa.
18. kolejka T-Mobile Ekstraklasy w sezonie 2013/2014
Ruch Chorzów - Cracovia 3:2 (1:1)
Bramki: Filip Starzyński 35, Daniel Dziwniel 56, Milos Kosanović 69-s. - Milos Kosanović 8, 60
Ruch: Michał Buchalik, Michał Helik, Marcin Malinowski, Piotr Stawarczyk, Daniel Dziwniel, Jakub Smektała (68. Martin Konczkowski), Łukasz Surma, Marek Zieńczuk (69. Kamil Włodyka), Filip Starzyński, Łukasz Janoszka, Grzegorz Kuświk (90+1. Mateusz Kwiatkowski).
Cracovia: Krzysztof Pilarz, Sławomir Szeliga, Mateusz Żytko, Milos Kosanović, Adam Marciniak, Rok Straus, Marcin Budziński (75. Edgar Bernhardt), Damian Dąbrowski (78. Przemysław Kita), Łukasz Zejdler, Vladimir Boljević, Dawid Nowak.
Żółte kartki: Filip Starzyński, Łukasz Janoszka, Daniel Dziwniel, Mateusz Kwiatkowski - Rok Straus, Milos Kosanović, Mateusz Żytko.
Czerwona kartka: Michał Helik (za faul w polu karnym w 60. minucie spotkania).
Szybkie prowadzenie gości
Cracovia zdobyła pierwszą bramkę już w ósmej minucie spotkania. Marciniak przedłużył piłkę w pole karne do Kosanovicia, który zachował zimną krew i umieścił piłkę w siatce.
Pewny Starzyński i mamy remis
W 35. minucie spotkania sędzia podytkował jedenastkę za faul na Kuświku. Do piłki podszedł Filip Starzyński, który pewnym uderzeniem umieścił piłkę w siatce
Świetne uderzenie Dziwniela
W 56. minucie meczu gospdorze po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Janoszka zagrał piłkę do Dziwniela, a ten mocnym uderzeniem po krótkim słupku wpakował piłkę do bramki.
Drugi raz Kosanović
W 60. minucie meczu Michał Helik dostał czerwoną kartkę za faul w polu karnym na Nowaku. Do rzutu karnego podszedł Milos Kosanović, który po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.
Kolejne trafienie Kosanovicia! Ale hat-tricka nie skompletował
Dziewięć minut później bramkę zdobył ten sam zawodnik, tyle, że tym razem umieścił ją we własnej siatce. Stawarczyk uderzał na bramkę Pilarza, a to uderzenie przeciął właśnie Serb.
Futbol.pl











