Stawowy: Kosanovicia nie mam za co ganić
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 01-12-2013 18:46
Szkoleniowiec Cracovii Wojciech Stawowy był rozczarowany po przegranym 2:3 spotkaniu z Ruchem Chorzów. - Mecz ułożył się dobrze, wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą. Oblicze spotkania zmienił rzut karny, ale dziś popełniliśmy zbyt dużo indywidualnych błędów, co było widać szczególnie kiedy mieliśmy liczebną przewagę - przyznał.
- Drużynie chorzowskiej należą się gratulacje za wygraną w niełatwych okolicznościach. Wyrównanie i czerwona kartka pozwalały przypuszczać, że zdobycie przez nas kolejnej bramki jest kwestią czasu. Ruch wygrał zasłużenie, a Milosa Kosanovica nie mam za co ganić. Rozegrał dobre spotkanie, strzelił dwa gole, a bramka samobójcza to zawsze przypadek - podsumował.
Futbol.pl











