Remis we Wrocławiu. Płacze Śląsk i Pogoń
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 02-12-2013 22:24
Z wyniku meczu we Wrocławiu nikt nie jest zadowolony. Pogoń wypuściła w ostatnich minutach wygraną ze Śląskiem. Tym samym passa bez wygranej obydwu drużyn przedłużyła się do czterech w wypadku Śląska i pięciu w przypadku Pogoni.
ŚLĄSK WROCŁAW - POGOŃ SZCZECIN 1:1(0:0)
Bramka: Przemysław Kaźmierczak 89 - Marcin Robak 53 (kar)
Śląsk: 25. Marián Kelemen - 2. Krzysztof Ostrowski (74, 10. Mateusz Cetnarski), 17. Mariusz Pawelec, 3. Adam Kokoszka, 12. Dudu Paraíba - 7. Sebino Plaku (82, 26. Przemysław Kaźmierczak), 6. Tomasz Hołota, 16. Dalibor Stevanović, 11. Sebastian Mila (60, 23. Jakub Więzik), 9. Sylwester Patejuk - 19. Marco Paixão.
Pogoń: 84. Radosław Janukiewicz - 21. Wojciech Lisowski, 14. Wojciech Golla, 3. Maciej Dąbrowski, 28. Mateusz Lewandowski (72, 8. Jakub Bąk) - 9. Adam Frączczak, 17. Maksymilian Rogalski, 20. Bartosz Ława (68, 44. Hernâni), 27. Takafumi Akahoshi, 13. Takuya Murayama (90, 10. Donald Djoussé) - 11. Marcin Robak.
żółte kartki: Mila, Kelemen, Dudu Paraíba, Więzik, Pawelec, Hołota - Golla, Robak, Rogalski, Lewandowski, Lisowski.
czerwona kartka: Donald Djousse
We Wrocławiu wszyscy liczyli na przełamanie złej passy. Śląsk nie wygrał od trzech spotkań i przegrał dwa ostatnie mecze. Sytuacja drużyny trenera Levego wyglądała dramatycznie i mogło ją poprawić jedynie zwycięstwo z Pogoniąm, która smaku wygranej nie zaznała od pięciu kolejek.
W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy już w 8. minucie mogli wyjść na prowadzenie, ale w doskonałej okazji do piłki nie doszedł Paixao. Potem w 27. dobrej sytuacji znalazł się ponownie Paixao, ale Portugalczyk zamiast do bramki, uderzył w bandę otaczającą trybuny.
Minęło kilkadziesiąt sekund i ponownie zaatakowali gospodarze. Uderzali kolejno Patejuk, a potem Plaku. Fantastycznie w bramce spisał się jednak Janukiewicz.
Bezradna Pogoń czekała na przerwę, gdzie miało dojść do rewolucji i zmiany nastawienia "Portowców" przed drugą połową.
Tuż po przerwie kolejną szansę zmarnował Paixao, a chwilę potem... Pogoń dostała karnego. Kelemen faulował Robaka, a sam poszkodowany mocnym strzałem dał ekipie przyjezdnej prowadzenie.
Śląsk natychmiast zaczął szukać wyrównania. Próbowali Patejuk i Paixao. Jednak snajperom gospodarzy brakowało celności lub doskonale w bramce spisywał się Janukiewicz.
Kiedy już wydawało się, że Śląsk przegra trzeci mecz z rzędu, garstkę kibiców na stadionie uszczęśliwił Kaźmierczak, zapewniając gospodarzom w 90. minucie cenny remis.
Po spotkaniu pozycja obydwu drużyn w tabeli nie zmieniła się. Pogoń pozostała na 5. lokacie. Śląsk wciąż jest tylko 12.
Futbol.pl











