Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Napastnik zadowolony, bo wreszcie strzelił gola

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 04-12-2013 12:09
Napastnik zadowolony, bo wreszcie strzelił gola

- Ktoś szalony może teraz stwierdzić, że jesteśmy niezwyciężeni, bo wygraliśmy dwa ostatnie spotkania. No tak, jak ktoś jest szalony, to niech tak mówi... Passę to może mieć Barcelona - powiedział na łamach oficjalnej strony internetowej Korony strzelec bramki w spotkaniu z Lechem Poznań, Daniel Gołębiewski.

- Trochę naczekałem się na tę bramkę. Muszę podziękować kolegom i wszystkim ludziom, którzy pracują w klubie, bo mimo że przez tyle czasu nie trafiałem do siatki, to dalej wierzyli, że wciąż potrafię to robić. Sam też w to wierzyłem - wyjaśnił Gołębiewski.

- W tym meczu koledzy wykonali czarną robotę. Dużo się nabiegali, a ja tylko zgarnąłem deser. Spotkanie ułożył nam Maciek Korzym, bo to w końcu na nim była czerwona kartka. Był tam, gdzie być powinien. Sami nie straciliśmy bramki, a to znak, że graliśmy dobrze w obronie. Nasi defensorzy nie dość, że bronili, to jeszcze dołożyli dużą cegiełkę do tego, że zanotowaliśmy 43 dośrodkowania. Wiemy, że jesteśmy mocni w tym elemencie i musimy to wykorzystywać. Dla kogoś te nasze wrzutki mogą być już nudne, ale najważniejsze, że w końcu udało się strzelić - dodał napastnik Korony.

- Lekko odbiliśmy się od dołu tabeli, ale pogoda sprzyja temu, by przyłożyć lód do głowy. Chwila nieuwagi może nas bardzo dużo kosztować i wtedy wrócimy na niższe miejsce. Ktoś szalony może teraz stwierdzić, że jesteśmy niezwyciężeni, bo wygraliśmy dwa ostatnie spotkania. No tak, jak ktoś jest szalony, to niech tak mówi... Passę to może mieć Barcelona - stwierdził na koniec Gołębiewski.

Futbol.pl

Inne artykuły