Kosanović: Taka bramka nigdy mi się nie zdarzyła
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-12-2013 14:20
W środowym meczu Cracovii z Lechią Gdańsk obrońca Pasów Milos Kosanović pokonał Mateusza Bąka po rajdzie przez całe boisko! - Ruszyłem do przodu i wszystko tak się potoczyło, że zostałem sam, uderzyłem i padła bramka. Nawet na treningu mi się to nie zdarzyło - mówił po ostatnim gwizdku sędziego Serb.
- Trener mówi, że kiedy nikt nie atakuje, to w takiej sytuacji mamy nie podawać piłki i "jechać" z nią samemu, nie miał więc pretensji - śmiał się Kosanović.
- Po drugim golu myślałem tylko o tym, żeby nie było powtórki z Chorzowa i żebym nie strzelił do swojej bramki - opisuje "Kosa". - Nie bałem się podejść do karnego, bo jestem pewny siebie. Nigdy w życiu mi się nie zdarzyło, żeby w trzy dni zdobyć cztery gole, zrobić karnego i jeszcze strzelić samobója - dodał.
Serbski defensor dostał od kolegów opaskę kapitańską. - Chcieli mi pokazać, że są ze mną po tym meczu z Ruchem, bo było mi naprawdę ciężko. Tymi dwoma golami im podziękowałem, ale cały zespół zapracował na tą wygraną - stwierdził.
Kosanović jest drugim, po Dawidzie Nowaku, najskuteczniejszym strzelcem Pasów i ma na swoim koncie sześć goli (Nowak siedem).
Futbol.pl











