Blamaż tureckich hegemonów
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 05-12-2013 16:28
W Turcji trwają mecze 1/16 finału krajowego Pucharu. Od tego etapu rozpoczęły zmagania najmocniejsze drużyny z ubiegłego sezonu. Dla kilku z nich ta runda jest pierwszą i ostatnią w jakiej wystąpią. Upokarzające porażki z ekipami z niższych lig odniosło Fenerbahce i Trabzonspor.
Wicemistrzowie Turcji nie poradzili sobie z ekipą Fethiyesporu. Popularne Żółte Kanarki pojawiły się na boisku bez Volkana Demirela, którego zastąpił mający za sobą świetne wystpępy w ubiegłym sezonie Mert Gunok, Egemena Korkmaza, Mehmeta Topala, Raula Meirelesa, Alpera Potuka, Emanuela Emenike czy najlepszego strzelca drużyny Mousa Sow. Tak duża rotacja okazała się dla drużyny ze Stambułu zgubna. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1-2. Na tym poziomie rozgrywek zespoły uczestniczą tylko w jednym spotkaniu i to ono wyłania ekipę która awansuje do kolejnej rundy. Fethiyespor, który zagra w 1/8 finału, zajmuje obecnie ostatnią pozycję na zapleczu tureckiej ekstraklasy. Stadion Sukru Saracoglu, czyli domowa arena Fenerbahce, był miejscem porażki gospodarzy w starciu z turecką ekipą po raz pierwszy od lutego, kiedy to Kanarki przegrały z Trabzonsporem w rozgrywkach o nomen omen Puchar Turcji.
Jeśli już mowa o Trabzonsporze, to ekipa Adriana Mierzejewskiego także nie będzie miałą okazji kontynuować swoich zmagań o to trofeum w tym sezonie. W wyjazdowym spotkaniu lepszy od drużyny Polaka okazał się Balikesirspor walczący w tym sezonie o awans do najwyższej tureckiej klasy rozgrywkowej. Trener uczestników Ligi Europejskiej Mustafa Resit Akcay również postanowił przetestować rezerwowego bramkarza i kilku zawodników z pola. Spośród nich dobrze zaprezentował się tylko Marc Janko, który wisał się na listę strzelców. Austriak w tym sezonie rywalizację o grę na szpicy przegrywa z Brazylijczykiem Paulo Henrique. Trabzonspor przegrał 1-3. Przez 57 minut na boisku przebywał Adrian Mierzejewski.
Swoją pucharową szansę wykorzystał za to inny Polak. Kamil Grosicki, który w tym sezonie na boisku pojawia się od święta strzelił zywcięskiego gola przeciw Silvrisporowi. Jego Sivasspor wygrał 1:0, ale spotkanie było dla nich i tak zaskakująco trudne - ich rywale grają na codzien w czwartej tureckiej klasie rozgrywkowej. Polak dobrym występem stara się przekonać do siebie trenera Roberto Carlosa, który w lidze postanowił w tym sezonie wystawić go do gry od pierwszych minut tylko raz.
W innych pucharowych spotkaniach Galatasaray potrzebował do wyeliminowania o wiele słabszych rywali rzutów karnych, a z rozgrywek odpadli inni ekstraklasowicze - Gazientepspor i Genclerbirligi. Dziś swoje spotkanie o awans rozegra trzeci stambulski potentat - Besiktas, który w wyjazdowym spotkaniu zagra z ekipą z zaplecza SuperLig - Bucasporem Izmir.
Futbol.pl











