Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Grali o wszystko, wywalczyli po punkcie

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 07-12-2013 17:23
Grali o wszystko, wywalczyli po punkcie

Widzew i Śląsk wciąż pogrążone są w kryzysie. Konfrontacja tych dwóch zespołów miała poprawić sytuację jednej z drużyn. Zakończyła się jednak bezbramkowym remisem, który nie zadowala żadnej ze stron.

WIDZEW ŁÓDŹ - ŚLĄSK WROCŁAW 0:0

Widzew: 13. Maciej Mielcarz - 4. Rafał Augustyniak, 18. Krystian Nowak, 16. Jonathan de Amo - 25. Aleksejs Višņakovs, 8. Princewill Okachi, 33. Bartłomiej Kasprzak, 94. Veljko Batrović (77, 17. Mariusz Rybicki), 9. Marcin Kaczmarek - 15. Eduards Višņakovs (90, 19. Łukasz Staroń), 31. Alen Melunović (70, 6. Piotr Mroziński).
Śląsk:
25. Marián Kelemen - 2. Krzysztof Ostrowski, 15. Rafał Grodzicki, 3. Adam Kokoszka, 12. Dudu Paraíba - 7. Sebino Plaku, 16. Dalibor Stevanović, 26. Przemysław Kaźmierczak, 11. Sebastian Mila (83, 10. Mateusz Cetnarski), 9. Sylwester Patejuk - 19. Marco Paixão.
żółte kartki: Nowak, Kasprzak, Augustyniak - Kokoszka, Dudu Paraíba.

Rywalizacja w Łodzi była konfrontacją drużyn, które przed przerwą zimową chciały znacznie poprawić swoją pozycję w tabeli. Widzew, który przegrał cztery kolejne mecze, a ostatni raz wygrał na początku listopada podejmował Śląsk, który w ostatnich czerech spotkaniach zdobył dwa oczka, a smak wygranej zaznał ponad miesiąc temu.

W spotkanie doskonale weszli goście, którzy mogli prowadzić już po kilku sekundach. Doskonałą okazję do zdobycia gola zmarnował jednak Paixao. Dobry początek meczu odbił się na dyspozycji Śląska, który pewniej radził sobie z minuty na minutę. Kolejną szansę na gola miał w 21. minucie Stevanović, ale tylko obił poprzeczkę bramki Mielcarza.

Kilka minut potem zagrania Mili nie wykorzystał Plaku, a kolejny strzał Kaźmierczaka z wolnego nieznacznie minął bramkę Mielcarza.

Tuż przed końcem pierwszej połowy do głosu doszli gospodarze. Najpierw Visnakovs w dobrej sytuacji trafił w boczną siatkę, a potem Ostrowski interweniował tak niefortunnie,że prawie pokonał Kelemena.

Druga połowa nie była już tak okazała w akcje bramkowe. Obydwie ekipy postawiły sobie w szatni założenie, by przede wszystkim nie przegrać spotkania. Zarówno Widzew jak i Śląsk nie potrafiły skonstruować klarownej akcji bramkowej.

W samej końcówce spotkania wyborną okazję do zdobycia gola miał jeszcze Paixao. Portugalczyk nie był jednak w stanie pokonać rozpaczliwie interweniującego Mielcarza, który uratował remis ekipie Widzewa.

Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Wynik ten nie daje nic Widzewowi, który wciąż jest ostatni, a do pierwszego bezpiecznego miejsca traci dwa oczka. Z kolei Śląsk dzięki remisowi wskoczył w wirtualnej tabeli 20. kolejki na 11. miejsce.

Futbol.pl

 

Inne artykuły