Marcin Robak: Piłka nie chciała wpaść do bramki
Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-12-2013 9:10
- Mieliśmy w tym meczu przewagę w posiadaniu piłki oraz w liczbie sytuacji podbramkowych. Szkoda, bo byliśmy blisko zwycięstwa. Jagiellonia szybko wyrównała, ale my zaraz potem mogliśmy wyjść ponownie na prowadzenie. Zabrakło trochę szczęścia. Piłka krążyła, ale nie chciała wpaść do bramki - stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Pogoni Szczecin, Marcin Robak.
- O wyniku decydują szczegóły, czasami zły jest wybór, innym razem brakuje szczęścia. Tak jak w meczu Jagiellonią. Kilka razy piłkę blokowali defensorzy. Czasami po takim rykoszecie piłka znajdzie się w siatce, czasami przeleci obok słupka. Chcieliśmy wygrać ten mecz, aby przerwać serię spotkań bez zwycięstwa. Tym bardziej, że był to ostatni pojedynek przed własnymi kibicami - dodał napastnik.
Następnie Robak skupił się na swoich sytuacjach: - Miałem dwie okazje do zdobycia gola. Raz w ostatnim momencie zablokował obrońca, a w drugiej części dobijałem przy stałym fragmencie gry. Dobrze wtedy zainterweniował Ugo Ukah. Próbuję jak najczęściej znajdować się w polu karnym i szukać piłki. Nie w każdym spotkaniu mi to wychodzi. Być może w kolejnych pojedynkach będzie lepiej i coś strzelę - zauważył.
- Po strzeleniu gola pomyślałem o tym, żeby drużyna była skoncentrowana i nie straciła w ciągu 15 minut bramki. Chwilę potem było już 1:1. Musimy analizować oraz wyciągać konsekwencje z takich sytuacji - zakończył.
Futbol.pl











