Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Ukah zaskoczył Robaka i jego... żonę

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-12-2013 9:40
Ukah zaskoczył Robaka i jego... żonę

- Sukcesem byłoby zwycięstwo w meczu z Pogonią. Patrząc przez pryzmat całego meczu, jesteśmy z tego remisu zadowoleni. Udało nam się wywieźć punkt z trudnego terenu – stwierdził w rozmowie z oficjalną stroną Pogoni zawodnik Jagiellonii, Ugo Ukah.

W pierwszej połowie gra była otwarta, mecz obfitował w sytuacje bramkowe. W drugiej części goście grali bardziej defensywnie. – Wydaje mi się, że to wynik odważniejszej gry Pogoni. My za to wyprowadzaliśmy dobre kontry, a nasza obrona była skuteczna. Przy wyniku 1:1 na wyjeździe trzeba umieć grać mądrze. Trochę szkoda niewykorzystanej sytuacji Daniego Quintany w ostatniej minucie. Mogliśmy pokusić się o zwycięstwo - zauważył.

Nigeryjczyk skomentował strzelonego przez siebie gola. – Nie do końca pamiętam tę sytuację. Dobrze wbiegałem na pierwszy słupek, dotarłem do dośrodkowania Quintany i wystarczyło tylko dostawić głowę. Nie umiem ocenić zachowania Radosława Janukiewicza. Nie wiem, czy popełnił w tej akcji błąd - zaznaczył.

Ukah wymienił się po meczu koszulką ze swoim przyjacielem – Marcinem Robakiem. Obaj piłkarze znają się jeszcze ze wspólnej gry w Widzewie Łódź. – Żona Marcina powiedziała mi, że on obdaruje mnie prezentem w postaci strzelonego gola. Wydaje mi się, że to ja sprawiłem mu niespodziankę trafiając do siatki Portowców - zakończył.

Futbol.pl

Inne artykuły