Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Napastnik odważnie: Mam nadzieję, że Urban mnie zaskoczy

Dodał: Michał Ptaszyński
Data dodania: 08-12-2013 10:34
Napastnik odważnie: Mam nadzieję, że Urban mnie zaskoczy

Po kontuzji Marka Saganowskiego Legia Warszawa została w ataku z Włademirem Dwaliszwilim i Patrykiem Mikitą. Zdecydowanie więcej gra ten pierwszy i widać, że jest zmęczony. Wobec tego Mikita liczy, że w Gdańsku z Lechią zagra w pierwszym składzie.

- Czuję się na siłach, aby wyjść, zakasać rękawy i pomóc drużynie w większym wymiarze czasowym niż dotychczas. Ale wszystko zależy od trenera. To on mnie widzi na treningach i wie, czy na mnie postawić, czy nie. Poza tym, nie oszukujmy się, to jest Legia, gdzie grają reprezentanci i najlepsi zawodnicy w Polsce. Nie jest łatwo wywalczyć sobie miejsce w jedenastce. Wiem, że jestem młody, ale i tak będę próbował. Mam nadzieję, że w niedzielę trener mnie pozytywnie zaskoczy i z Lechią zagram od początku - powiedział Mikita w rozmowie z warszawa.sport.pl. Młody napastnik Legii zagra w tym sezonie 339 minut w kilku ratach.

- Chyba za bardzo szukam tego gola, dlatego mi nie wychodzi. Mam do siebie o to pretensje, ale obym z Lechią w końcu się przełamał. Potem jakoś już pójdzie. Co do doświadczenia, to wydaje mi się, że aż tak dużo mi go nie brakuje. Kiedy zaczynałem grać w ekstraklasie wiele osób mówiło mi, że to będzie zupełnie inny, wyższy poziom niż piłka młodzieżowa. Przepaści jednak nie widzę. Fakt, gra się szybciej, ale czasami mam wrażenie, że jest łatwiej niż w Młodej Ekstraklasie. Tam każdy walczył o to, żeby się pokazać. A tutaj zawodnicy znają już swoją wartość i miejsca na boisku zostawiają zdecydowanie więcej - dodał Mikita, który ma na koncie jednego gola w lidze.

Futbol.pl

Inne artykuły